Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lewandowski pokazał zdjęcia z szatni. Polak żałuje tylko jednego

Piłkarze Bayernu Monachium rozgromili Wolfsburg 4:0 w ostatniej kolejce Bundesligi w sezonie 2019/20. Po zakończeniu spotkania dostali paterę z okazji wywalczenia kolejnego mistrzostwa Niemiec oraz pamiątkowe medale. Na szczególny laur zasłużył Robert Lewandowski, który został uhonorowany już 5. armatą w swojej karierze, trofeum, które jest przyznawane za zostanie najlepszym strzelcem rozgrywek.

Bayern Monachium już 8. rok z rzędu cieszył się ze zdobycia mistrzowskiego tytułu w Bundeslidze na stadionie w Wolfsburgu. Był to również szczególny mecz dla Roberta Lewandowskiego. Napastnik zespołu Hansiego Flicka ustanowił swój indywidualny rekord, strzelając aż 34 gole w całym ligowym sezonie w zaledwie 31 meczach! Po spotkaniu polski napastnik pochwalił się nagrodą, która została mu przyznana za zdobycie króla strzelców Bundesligi.

Zobacz wideo Wolfsburg - Bayern Monachium 0:4. Skrót meczu [ELEVEN SPORTS]

Robert Lewandowski pochwalił się nagrodami po zakończeniu sezonu Bundesligi

31-latek w swoich mediach społecznościowych udostępnił dwa zdjęcia. Na pierwszym z nich są widoczni wszyscy piłkarze Bayernu świętujący kolejne mistrzostwo Niemiec, a na drugim już sam Lewandowski, który trzyma w rękach mistrzowską paterę i armatę dla najlepszego strzelca rozgrywek.

Pod pierwszym zdjęciem Polak napisał: - Jesteśmy po raz 8. z rzędu mistrzem Niemiec. Ten sezon był wyjątkowy i odmienny niż zwykle. Udało nam się osiągnąć nasz cel, ale wierzę, że najpiękniejsze chwile dopiero nadejdą. Żałuję, że nie możemy dzielić się z wami kibicami naszą radością, ale wierzę, że wkrótce się spotkamy.

 

Polak umieścił również wpis pod drugim zdjęciem. - Witam ponownie, tu Robert Lewangoalski. Wielkie podziękowania dla moich kolegów z drużyny za tak wiele wspaniałych podań i asyst, które pozwoliły mi pobić własne rekordy w liczbie bramek strzelonych w tym sezonie. Dziękuję wam za niesamowite wsparcie, które inspiruje mnie do dalszych sukcesów - dodał Lewandowski.

 

Przeczytaj także: