Kompromitacja Manchesteru United. 35 lat i taki wstyd. Upadek

Manchester United po raz kolejny w tym sezonie rozczarował. Tym razem nie udało mu się pokonać Aston Villi, przez co dalej tkwi w dolnej połowie tabeli Premier League. O tym, że sytuacja robi się coraz bardziej niepokojąca, świadczą także statystyki. Portal Squawka zauważył, że trener Erik ten Hag pobił własny niechlubny rekord. Natomiast profil OptaJoe alarmuje o najgorszym wyniku od czasów Alexa Fergusona.
SOCCER-ENGLAND-AVL-MUN/REPORT
Peter Cziborra / Action Images via Reuters

Manchester United od początku sezonu mocno zawodzi. Przed siódmą kolejką Premier League miał na koncie tylko siedem punktów i był w drugiej połowie tabeli. Niedzielne spotkanie z Aston Villą miało dla niego wielką wagę, lecz skończyło się kolejnym rozczarowaniem.

Zobacz wideo Kosecki o hejcie: Słowa bolą, ale nie tych mizernych lamusów w Internecie

Manchester United w coraz głębszym dołku. Te liczby nie kłamią

Zespół prowadzony przez Erika ten Haga nie był w stanie nawet strzelić gola, przez co skończyło się bezbramkowym remisem (w Aston Villi cały mecz rozegrał Matty Cash). To nie poprawiło sytuacji Manchesteru United, niezmiennie bijącego niechlubne rekordy.

Portal Squawka zauważył, że nawet w porównaniu do fatalnego poprzedniego roku 20-krotni mistrzowie Anglii zaliczyli regres. "W zeszłym sezonie Erik ten Hag wyrównał rekord najmniejszej liczby punktów zdobytych przez Manchester United w siedmiu meczach Premier League - 9. W tym sezonie pobił rekord - 8" - czytamy w serwisie X. A to nie wszystko.

Jeszcze bardziej druzgocące dla klubu liczby przytoczył statystyczny profil OptaJoe. "8 punktów (dwa zwycięstwa, dwa remisy, trzy porażki) to najgorszy wynik Manchesteru United w pierwszych siedmiu meczach sezonu ligowego od sezonu 1989/90 (7 pkt), kiedy to zajęli 13. miejsce pod wodzą Alexa Fergusona, dla którego był to najgorszy wynik jako trenera tego klubu. Skromnie" - napisano na X.

Manchester United zawodzi. Posada Erika ten Haga wisi na włosku

Sytuacja w lidze nie jest kolorowa, zwłaszcza jeśli doda się do tego nieudane występy w Lidze Europy (wyszarpany 3:3 remis z FC Porto, a wcześniej 1:1 z Twente) czy przegrany mecz o Tarczę Wspólnoty. W tej sytuacji marnym pocieszeniem jest efektowne 7:0 z trzecioligowym Barnsley w Pucharze Ligi Angielskiej.

Niewykluczone, że władze klubu podejmą stanowczą decyzję i zwolnią ten Haga, wśród kandydatów na jego następcę wymienia się m.in. Thomasa Tuchela. - Lubię Erika. Myślę, że to bardzo dobry trener, ale ostatecznie to nie będzie moja decyzja. Tę musi podjąć zespół zarządzający Manchesterem United. Muszą zdecydować, jak najlepiej poprowadzić klub - tak spekulacje o zwolnieniu Holendra komentował Jim Ratcliffe, współwłaściciel angielskiego giganta.

Zbliżająca się przerwa reprezentacyjna może okazać się odpowiednim momentem na zatrudnienie nowego trenera. Tuż po niej Manchester United czeka ligowy mecz z Brentford (19 października). Aktualnie drużyna ten Haga zajmuje dopiero 14. pozycję w tabeli Premier League.

Więcej o: