Mueller podważa gola Lewandowskiego. Słowa poszły w świat

- Na końcu w futbolu liczą się bramki, a Barcelona dobrze sobie z tym poradziła - powiedział Thomas Mueller po porażce Bayernu Monachium 1:4 z FC Barceloną. Były reprezentant Niemiec komplementował rywala, ale zwrócił uwagę, że w jednej z kluczowych sytuacji mogli liczyć na przychylność arbitrów. Chodzi o bramkę na 2:1, którą zdobył Robert Lewandowski.

Thomas Mueller w ostatnich latach miał praktycznie same doskonałe wspomnienia z meczów przeciwko FC Barcelonie. Do czasu środowej potyczki w barwach Bayernu dziewięć razy mierzył się z Katalończykami, z czego osiem tych spotkań wygrał, a tylko jedno przegrał. W tych meczach zdobył osiem bramek i zanotował dwie asysty. Ten bilans jednak uległ drobnemu pogorszeniu, gdyż w środowy wieczór FC Barcelona rozbiła Bayern Monachium 4:1.

Zobacz wideo Szczęsny rzucił po meczu Bayernem tylko jedno zdanie! Demolka w Barcelonie

Thomas Mueller ma wątpliwości ws. bramki dla FC Barcelony. 

- Chcę pogratulować Barcelonie zasłużonej wygranej. Musimy zmierzyć się z naszą obecną sytuacją i tą porażką. Ostatnia część meczu była klarownie na korzyść Barcelony, ale wszyscy widzieli pierwszą połowę. Barcelona była zabójczo skuteczna, a my marnowaliśmy wiele ostatnich podań i zagrań. Po szybkim golu Barcelony mieliśmy dobrą kontrolę nad meczem. Jednak na końcu w futbolu liczą się bramki, a Barcelona dobrze sobie z tym poradziła - powiedział Thomas Mueller w rozmowie z CBS Sports. 

- Szybki gol ustawił mecz? Nie, było wiele kluczowych sytuacji. Drugi gol był trochę dyskusyjny. Na boisku wyglądało, że Kim Min-Jae był faulowany. Gdy jesteś na boisku i zostajesz umyślnie pchnięty... Nie wiem, jak bardzo wyglądało to na faul, ale był to faul. Może drobny faul, sędzia sprawdził to i pomyślał, że nie było to wystarczające do odgwizdania. Tak myślę, ponieważ widział tę akcję. To był kluczowy moment - powiedział były reprezentant Niemiec o sytuacji przed golem na 2:1, którego strzelił Robert Lewandowski. Wtedy Fermin Lopez lekko pchnął w plecy koreańskiego stopera Bayernu, co w Niemczech zostało odebrane jako faul.

- Mimo tego mieliśmy sytuacje, żeby wrócić do tego meczu. Nawet przy 1:3 miałem poczucie na początku drugiej połowy, że mamy szansę wrócić. Mieliśmy okazje Joao [Palhinhi - przyp. red.], Serge'a [Gnabry'ego - przyp. red.]. Po czwartej bramce straciliśmy trochę pewności siebie. [...] To nie była dobra noc dla nas - podsumował Mueller.

Po trzech kolejkach fazy ligowej Ligi Mistrzów Bayern Monachium ma trzy punkty na koncie i zajmuje 23. miejsce w tabeli. W kolejnych pięciu meczach w tych rozgrywkach Bawarczycy zagrają z: Benficą (dom), PSG (dom), Szachtarem Donieck (wyjazd), Feyenoordem Rotterdam (wyjazd) i Slovanem Bratysława (dom).

Więcej o:

WynikiTabela

Komentarze (28)

Mueller podważa gola Lewandowskiego. Słowa poszły w świat

sigillum.2
6 miesięcy temu
Nie ma gorszego wroga, niż były "przyjaciel".
sadni
6 miesięcy temu
Gdyby Chińczyk się przewrócił to byłby faul. Ale wtedy Mao Tse Tung by go zaj..
grzegorzapokalips
6 miesięcy temu
Stare dziadki myślą że Barcelona wiecznie z nimi przegrywać będzie.
Dziadki się ppmylily
grzegorzapokalips
6 miesięcy temu
Nie ładnie tak się stawiać na byłego kolegę z drużyny panie Muller.
Z drugiej strony dziadku Miller trzeba umieć przegrywać też.
Zgłoś komentarz

Czy masz pewność, że ten post narusza regulamin?

Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę
Dziękujemy za zgłoszenie

Komentarz został zgłoszony do moderacji

Nadaj nick

Nazwa użytkownika (nick) jest wymagana do oceniania, komentowania oraz korzystania z forum.

Wpisz swój nick
Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę

Użyj od 3 do 30 znaków. Nie używaj polskich znaków, wielkich liter i spacji. Możesz użyć znaków - . _ (minus, kropka, podkreślenie).