Niemcy reagują po meczu Real - Bayern. Tak napisali o Marciniaku

Ogromne emocje przyniósł rewanżowy mecz w półfinale Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Bayernem Monachium. Długo wydawało się, że Bawarczycy wrócą do Niemiec z awansem do finału najbardziej prestiżowych rozgrywek UEFA. Wymarzony scenariusz niemieckich kibiców zniszczył Joselu - strzelec bramek dla Realu w 88. i 91. minucie. Koszmar Bayernu skomentowały niemieckie media. Oberwał Szymon Marciniak.

Nie można powiedzieć, że pierwsza połowa tego meczu była usypiająca, ale piłkarze obu drużyn najlepsze, co mieli do zaoferowania, zostawili na drugą część spotkania. W 68. minucie Bayern wyszedł na prowadzenie po trafieniu Alphonso Daviesa i choć Real robił dużo, żeby doprowadzić do wyrównania, to bramki gości bronił fenomenalny Manuel Neuer.

Zobacz wideo Trener kajakarzy przed ostatnią szansą Polaków na awans na igrzyska: Prezentują dość wysoki poziom

Niesamowita końcówka Realu Madryt. Bayern odpada z Ligi Mistrzów. Niemcy w szoku

Wydawało się, że Bawarczycy przetrwają tę nawałnicę. W końcu jednak pękli. W 88. minucie Real zdołał wyrównać po błędzie... Manuela Neuera. Niemiec wypuścił piłkę, do której dobiegł wprowadzony kilka minut wcześniej Joselu. W 91. minucie gospodarze wygrywali już 2:1. Gola znów strzelił rezerwowy! Początkowo Szymon Marciniak odgwizdał spalonego, ale po analizie VAR stało się jasne, że bramka musi zostać uznana.

Real nie wypuścił już tego prowadzenia z rąk. Jak koszmar Bayernu komentują niemieckie media?

"Bayern-drama" tytułuje swój tekst "Sport Bild". "Koniec marzeń o niemieckim Wembley. Bayern przegrywa 1:2 z Realem i odpada z półfinału ligi Mistrzów" - czytamy dalej. Portal podsumowuje też fatalny sezon Bayernu. "Drugie miejsce w lidze, wstydliwa porażka z trzecioligowym Saarbruecken w Pucharze Niemiec i gorzka pigułka do przełknięcia w Lidze Mistrzów. Bayernu po raz pierwszy bez jakiegokolwiek tytułu od sezonu 2011/12".

"Po szalonej drugiej połowie z wieloma szansami Realu, Bayern niespodziewanie wyszedł na prowadzenie. W końcu 'Królewscy' odwrócili losy meczu i Real awansował do finału Ligi Mistrzów, gdzie spotka się z Borussią Dortmund 1 czerwca" - pisze "Kicker".

Burza po decyzji Marciniaka. "Niebywałe!"

"Tragedia Bayernu w Madrycie. Błąd Neuera i sędziowski skandal zrzucają FCB do morza łez" - pisze serwis tz.de. Portal tak negatywnie ocenił decyzję Szymona Marciniaka o odgwizdaniu spalonego w samej końcówce spotkania, gdy Bayern wyrównał - ale już po gwizdku. "Dlaczego nie pozwolił na kontynuowanie akcji?" - pyta serwis. "Wątpliwa decyzja tuż przed końcem meczu" - podsumowuje.

"Futbol potrafi być tak okrutny. Manuel Neuer utrzymywał Bayern w meczu przez prawie całe spotkanie swoimi spektakularnymi interwencjami. Wtedy przeżył to samo co Oliver Kahn" - abendzeitung-muenchen.de porównuje stratę pierwszego gola do wpadki legendy niemieckiej piłki z mistrzostw świata w 2002 roku. 

"Przygoda Tuchela i Bayernu kończy się w półfinale. Real był wyraźnie lepszą drużyną przez cały mecz - ale ostatecznie Bayern został wyeliminowany w bardzo bolesny sposób. Real świętuje i udaje się do Londynu, Bayern kończy sezon bez tytułu" - pisze portal derweste.de. Również dziennikarze tego tytułu nie rozumieją decyzji Szymona Marciniaka z końcówki spotkania. "Bayern strzelił tuż przed końcem, ale wcześniej sędzia zagwizdał spalonego. Piłkarz Bayernu nie był na spalonym, ale gwizdek oznacza, że VAR nie może interweniować. Niebywałe!" - oburzają się.

O kontrowersji z udziałem polskiego sędziego pisze też "Spiegel". "Bayern miał ponowną szansę na odwrócenie losów meczu, ale Marciniak zagwizdał kontrowersyjnego spalonego i przerwał ostatni atak Bayernu. To trzecie rozgrywki w tym sezonie, w których Bawarczycy rozczarowali" - czytamy. 

Z decyzją Szymona Marciniaka, która mogła zaważyć na wyniku spotkania, problem mają też polscy eksperci. - Ta ocena spalonego w ostatniej akcji może trochę ważyć w karierze Szymona Marciniaka. Zwykle asystenci zwlekają nawet przy oczywistych sytuacjach, a tu takie nagłe machnięcie w mocno stykowej. Wielkie ryzyko - ocenił jeden z nich.

Czy Szymon Marciniak popełnił błąd gwiżdżąc spalonego pod koniec meczu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.