Hamulić to postać, której kibicom Ekstraklasy przedstawiać nie trzeba. W barwach Stali rozegrał 19 spotkań i zdobył dziewięć bramek oraz zanotował cztery asysty. W styczniu 2023 roku przeniósł się do Toulouse FC, a ostatnio był wypożyczony do... rosyjskiego Lokomotiwu. Media mówiły o "transferze wstydu".
Ostatnie miesiące dla 23-letniego napastnika nie są udane. Forma jest daleka od tej, którą prezentował w Stali. Wiele wskazuje na to, że niebawem znów będzie miał szansę odbudowy na polskich boiskach. Jak donosi "Łódzki Sport", napastnik znalazł się w kręgu zainteresowań Widzewa Łódź.
Łodzianie szukają wzmocnienia na pozycji napastnika. Według źródła Hamulić pojawi się w Polsce jeszcze w tym tygodniu i przejdzie testy medyczne. Na razie nie wiadomo, czy Bośniak dołączy do Widzewa na zasadzie transferu czy też wypożyczenia. Umowa Hamulicia z francuskim Toulouse FC obowiązuje do końca czerwca 2027 roku.
Widzew w pierwszej kolejce Ekstraklasy zremisował 1:1 ze Stalą Mielec. Na boisku widać było ofensywne deficyty, zatem Hamulić może być lekiem na kłopoty łodzian. On sam również potrzebuje miejsca do odbudowy, a doskonale znana liga wydaje się być idealnym miejscem.
Przypomnijmy, że Bośniak grał w barwach Stali Mielec, do której został wypożyczony z litewskiego DFK Dainava. Ostatecznie został wykupiony w styczniu 2023 r. za 150 tys. euro, a po kilku dniach przeniósł się do francuskiej Tuluzy za 2,5 mln euro. Aż 30 proc. z tej kwoty trafiło do jego poprzedniego klubu.