Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Raków wzmacnia się przed nowym sezonem. "Takiego piłkarza szukaliśmy"

Raków Częstochowa przedstawił nowy nabytek, którym wzmocnili się przed następnym sezonem PKO Ekstraklasy. Do beniaminka polskiej ligi dołączył 28-letni Słowak, Branislav Pindroch występujący dotychczas w FC ViOn Zlate Moravce-Vrable.

Klub z woj. śląskiego ogłosił kupno bramkarza, który ma zastąpić Michała Gliwę. Z dotychczasowym golkiperem władze Rakowa Częstochowa nie przedłużyły wygasającego z końcem minionego sezonu kontraktu. Branislav Pindroch jak sam przyznał, uważa grę w PKO Ekstraklasie jako kolejny krok wprzód w swojej karierze i cieszy się z transferu do Częstochowy.

- Przychodzę do Ekstraklasy, bo to dla mnie bardzo duży krok. Polska liga jest dwa poziomy wyżej od słowackiej. W Ekstraklasie grało kilku dobrych bramkarzy ze Słowacji i chciałbym dołączyć do tego grona. Cieszę się, że mogę tu kontynuować swoją karierę i będę dawał z siebie wszystko na boisku. Chcę być numerem jeden w drużynie i mam nadzieję, że zostanę tu tak długo, jak będzie to możliwe - przyznał w swoim pierwszym wywiadzie dla klubowych mediów Branislav Pindroch

Raków Częstochowa znalazł następcę Michała Gliwy. Nowy nabytek poprawi wyniki zespołu?

Branislav Pindroch w swojej karierze reprezentował kluby ze słowackiej oraz czeskiej ekstraklasy, także z drugiego poziomu rozgrywkowego w Czechach oraz w League Two (czwarty poziom rozgrywkowy w Anglii). W ostatnim sezonie ligi słowackiej był trzecim bramkarzem pod względem puszczonych goli. W 25 meczach Fortuna Ligi dziesięciokrotnie zachował czyste konto. 

Raków Częstochowa związał się z bramkarzem kontraktem ważnym do końca sezonu 2020/2021 z możliwością jego przedłużenia. Urodzony w październiku 1991 roku Branislav Pindroch mierzy 194 cm wzrostu. Atuty golkipera wymienia Paweł Tomczyk, kierownik scoutingu Rakowa. 

- Branislav jest profilem bramkarza, jakiego poszukiwaliśmy: wysoki, z dużym zasięgiem ramion, dobrze grający na przedpolu i świetnie broniący w sytuacjach jeden na jednego z przeciwnikiem. Będzie wymagającym partnerem do rywalizacji z Jakubem Szumskim. Liczymy, że dzięki temu podniesie się wartość sportowa naszego zespołu - powiedział klubowym mediom Paweł Tomczyk.