- "Baumi" w zasadzie już wszystko powiedział, więc może spróbujmy porozmawiać o czymś innym - zaczął Ralf Rangnick, który po meczu z Polską był w doskonałym nastroju. Obok niego siedział "Baumi", czyli Christoph Baumgartner - pomocnik RB Lipsk, który wcześniej odpowiadał na pytania dziennikarzy. Został przyprowadzony na konferencję jako zawodnik meczu.
- Zrobiliśmy to dla całej Austrii. Możemy być rewelacją tego turnieju - powiedział Baumgartner po zwycięstwie z Polską i wrócił też do poprzedniego spotkania na Euro, czyli porażki 0:1 z Francją. - W obu meczach zależało nam na tym, by wywierać wielką presję na rywalach. Czasami przez to tracimy energię i wtedy przeciwnicy dochodzą do głosu. Wiemy, że musimy jeszcze nad tym pracować - zapewnił.
Baumgartner przyznał, że paradoksalnie pomógł im gol Krzysztofa Piątka, który w 30. minucie trafił na 1:1. - Spadła z nas presja. Była chwila nerwowości, pojawiły się groźne akcje rywali, ale wciąż wierzyliśmy w siebie. Trener zachęcał nas w przerwie, byśmy zaatakowali. Zasłużyliśmy na wygraną - podkreślił.
Austriacki pomocnik w piątek po zdobytej bramce od razu podbiegł wyściskać Rangnicka. - Z moimi okularami jest wszystko w porządku. Jakby co, mam drugą parę - śmiał się selekcjoner. - Trener Rangnick rozmawiał ze mną w przerwie. Przekonywał mnie, że stać mnie na więcej. Mamy świetną relację i cieszę się, że jest z nami. Zawsze chcę dać od siebie jak najwięcej i to także zasługa naszego selekcjonera - zakończył Baumgartner.
Polska jest już pewna, że po dwóch meczach - jako pierwsza drużyna na Euro 2024 - żegna się z turniejem. Ostatnie spotkanie zagra 25 czerwca w Dortmundzie. Jej rywalem będzie Francja, czyli aktualny wicemistrz świata.
Komentarze (11)
"Rewelacja turnieju". Tak, te słowa naprawdę padły po meczu Polska - Austria
Krytykanctwo, niepewnosc, gnojenie swoich daje takie rezeltaty, jak ten.
Po drugie: niezatrudnienie wizjonera Papszuna msci sie i bedzie sie mscilo.
Probierz zaczal naprawiac szkody po santosie, robi to dobrze, ale powoli i zwyczajnie, jak zwykly, a nie wybitny trener.