Robert Lewandowski mimo niemal 36 lat nadal gra na bardzo wysokim poziomie. W ostatnim sezonie był najlepszym strzelcem FC Barcelony, a wiele osób w Polsce liczy na jego bramki podczas Euro 2024. Zwłaszcza że może to być jego ostatni wielki turniej.
Napastnik nie składa konkretnych deklaracji w kwestii zakończenia reprezentacyjnej kariery. Ale widać, że nie jest dla kadry tak ważną postacią jak w przeszłości. 2022 oraz 2023 rok kończył z zaledwie czterema golami w narodowych barwach, w bieżącym nadal czeka na pierwsze trafienie. Dariusz Szpakowski liczy, że napastnik na swoim ostatnim Euro się przełamie i pokaże z lepszej strony niż na poprzednich międzynarodowych imprezach.
- Myślę, że to ostatnie mistrzostwa Europy Roberta. Zawsze w tych wielkich turniejach nie był na miarę swoich i naszych oczekiwań. Życzę więc Robertowi, żeby był tym kapitanem, nie tylko z opaską kapitańską, ale również, by wiódł za sterami ten okręt z napisem "Polska" na szersze oceany, czyli wyjście z grupy. Potem wszystko może się zdarzyć. Na tym polega urok futbolu, że jest nieprzewidywalny - powiedział w rozmowie z Jastrząb Post.
Następnie komentator został zapytany o to, czy gracz FC Barcelony powinien powoli żegnać się z piłką nożną. - Bez przesady. Cristiano Ronaldo ma 39 lat, Lewandowski jest kilka lat młodszy. Wszystko zależy od Roberta. Kontuzje go omijały, on ma znakomity organizm. Nie wyrokujmy za niego. Zawsze takie decyzje pozostawiam tym wielkim, a Robert jest naszym największym piłkarzem w XXI w. Chylę czoła przed jego dokonaniami, przed tym, co osiągnął i co zrobił dla Polski. Wielki szacunek, uznanie i podziękowanie. Myślę, że co dobre i najlepsze jest jeszcze przed nim - stwierdził.
Być może podczas Euro 2024 Robert Lewandowski nawiąże do czasów, gdy był niekwestionowanym liderem reprezentacji. W fazie grupowej Polaków czekają mecze z Holandią (16 czerwca), Austrią (21 czerwca) i Francją (25 czerwca).
Komentarze (3)
Szpakowski postawił sprawę jasno ws. Lewandowskiego. Aż strach o tym myśleć