Dokładnie za miesiąc, czyli 24 lutego 2025 roku miną równo trzy lata odkąd Rosja brutalnie napadła na Ukrainę, po dziś dzień niszcząc jej terytoria i zabijając mnóstwo niewinnych ludzi. Mimo to w piłkarskiej lidze rosyjskiej nie brakuje zawodników zagranicznych, którzy najwyraźniej za nic mają sobie tragedię dziejącą się na ukraińskiej ziemi. Obecnie jest ich aż 174 (wedle danych portalu transfermarkt.de).
Niedawno głośno było o brazylijskim skrzydłowym Luizie Henrique, który zamienił Botafogo Rio de Janeiro na Zenit Sankt Petersburg za ponad 35 milionów euro. I to mimo faktu, że miał też oferty m.in. z włoskiej Fiorentiny czy klubów Premier League. Teraz natomiast z tego samego klubu odszedł jego rodak, czyli 27-letni Claudinho.
Ofensywny pomocnik był jednym z tych zawodników, którzy po rosyjskiej agresji zdecydowali się nie opuszczać kraju Putina. Do Sankt Petersburga trafił latem 2021 roku z brazylijskiego Red Bull Bragantino. Nigdy wcześniej nie grał w Europie. Od tamtej pory rozegrał dla Zenitu aż 124 spotkania, w których strzelił 21 goli i zanotował 31 asyst. Do odejścia przekonała go nie wojna, a oferta z katarskiego Al-Sadd, które zapłaciło za niego Rosjanom 20 milionów euro.
Claudinho postanowił pożegnać się z kibicami Zenitu oraz ogólnie z Rosją, zostawiając wiadomość, którą przekazały klubowe media. Brazylijczyk nie kryje w nim przywiązania i miłości. - Chciałbym bardzo podziękować wszystkim kibicom Zenitu za wasze wsparcie i miłość. Sprawiliście, że od pierwszego dnia poczułem się w Rosji jak w domu. Czułem się tak zresztą cały czas, dzięki waszemu wsparciu. Podczas mojego pobytu tutaj wiele osiągnęliśmy i mam nadzieję, że Zenit nadal będzie wygrywał. Odchodzę, ale moje serce zostaje z wami, bo byłem tu bardzo szczęśliwy - napisał Brazylijczyk.
Komentarze (0)
Rosjanie dostaną przelew na 20 milionów euro. Tego już nie da się cofnąć
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy - napisz pierwszy z nich!