Po zakończeniu pełnienia funkcji selekcjonera reprezentacji Polski Czesław Michniewicz objął Abha Club z Arabii Saudyjskiej. Polski szkoleniowiec nie nacieszył się prowadzeniem tego klubu zbyt długo. 54-latek po kilku miesiącach został zwolniony z posady, a wpływ na decyzję władz klubu miały mieć słabe wyniki odnoszone przed drużynę Michniewicza. W lipcu br. został nowym trenerem marokańskiego klubu - FAR Rabat.
Pod wodzą Michniewicza drużyna nie potrafi ustabilizować formy. Lepsze występy przeplata słabszymi. Zwycięstwo nad Remo Stars w eliminacjach afrykańskiej Ligi Mistrzów, triumf 5:0 z Chabab Mohammedia w lidze marokańskiej, porażka 1:2 z Yacoub El Mansour w ramach Excellence Cup, wygrana 2:0 z Dcheirą w tych samym rozgrywkach i remis 2:2 z Al-Merreikh nie spełniły oczekiwań kibiców. Po ostatnim z wymienionych meczów fani FAR Rabat wyrazili swoje niezadowolenie, o czym opowiadał Bilal Mohammed z portalu "Actu Foot Maroc" w rozmowie z WP SportoweFakty.
- W sobotę, po remisie 2:2, niektórzy kibice nadal wyrażali swoje niezadowolenie: Początkowo przegrywali 0:2 i zanim odrobiła straty, drużyna rozegrała "okropny" mecz, a poziom nie był godny FAR Rabat z zeszłego roku - oznajmił dziennikarz.
Po przejściu do marokańskiego klubu Michniewicz zmienił styl gry na bardziej defensywny, co według Bilala Mohammeda nie jest dobrą modyfikacją. - Styl gry nie jest imponujący, mocno skoncentrowany na obronie, w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu pod wodzą trenera Nabiego, gdzie drużyna grała bardzo atrakcyjnie i ofensywnie. Ponadto poziom pokazany przeciwko Remo Stars był bardzo, bardzo słaby. To zasadniczo bardzo słaby przeciwnik, który nie ma doświadczenia w rozgrywkach kontynentalnych - podsumował.
Rewanżowe spotkanie pomiędzy Al-Merreikh a FAR Rabat odbędzie się już w niedzielę 22 września o godzinie 20:00. Niedługo później ekipa Czesława Michniewicza wznowi rozgrywki ligowe, w których jest liderem tabeli.
Komentarze (2)
Ekspert z Maroka uderzył w Michniewicza. Te słowa zabolą