Piłkarze Barcelony obnażają Xaviego. Cała prawda wyszła na jaw

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
Po perturbacjach związanych z przyszłością Xaviego w końcu wydaje się, że w Barcelonie zapanuje spokój. Od kilkunastu dni na posadzie trenera zasiada Hansi Flick, który poprowadzi drużynę w kolejnym sezonie. Jak sami piłkarze wspominają zwolnionego szkoleniowca? Według hiszpańskich mediów nie byli zadowoleni szczególnie z niektórych metod treningowych, jakie preferował Xavi. W końcu sami postanowili zainterweniować.

Ostatnie miesiące w Barcelonie upłynęły pod znakiem chaosu i decyzji podejmowanych w silnych emocjach. Trudno inaczej wytłumaczyć to, co działo się m.in. wokół Xaviego. Najpierw hiszpański trener zadeklarował, że odejdzie po zakończeniu sezonu. Następnie zmienił zdanie, ale finalnie i tak został zwolniony. Dlaczego? Przed jednym z meczów wypowiedział słowa, które dosłownie rozwścieczyły Joana Laportę. Tym samym szef Barcelony znów zaczął rozglądać się za nowym szkoleniowcem. Padło na Hansiego Flicka.

Zobacz wideo Michał Probierz nie czekał na pytania, sam się odpalił: Dajcie im spokój

Piłkarze Barcelony wspominają kadencję Xaviego. Zwrócili uwagę na jedno

Niemiec powoli wprowadza nowe porządki w zespole ze stolicy Katalonii, jednak zawodnicy Barcelony nadal mają w pamięci kadencję Xaviego. Kadencję, która przecież na początku była się udana. W końcu Hiszpan sięgnął z klubem po mistrzostwo w sezonie 2022/2023. Mimo to w ostatnich miesiącach pracy nie zdołał osiągnąć sukcesu w Lidze Mistrzów (porażka w ćwierćfinale z PSG) ani obronić tytułu sprzed roku.

Ostatnio Luis Rojo z hiszpańskiej "Marki" dotarł do opinii piłkarzy Barcelony nt. metod treningowych byłego trenera. Z ustaleń dziennikarza wynika, że zawodnicy, łagodnie mówiąc, nie byli z nich zachwyceni. Najbardziej nie podobał im się fakt, że Xavi nie przykładał się do przygotowania fizycznego, które w obecnym futbolu jest niemal najważniejsze. - Tu, w Barcelonie, trenujesz przez godzinę, a potem wracasz sobie do domu - miał rzucić jeden z zawodników do przyjaciela, narzekając na zbyt małą intensywność i obciążenia na treningach.

Co ciekawe, piłkarze nie mieli zamiaru siedzieć bezczynnie. Według "Marki" sami udali się do szkoleniowca, aby poprosić go o większą intensywność podczas ćwiczeń. Zmiana ta wszystkim wyszła na dobre. Zespół zaczynał osiągać lepsze wyniki, a kontuzje wśród zawodników przytrafiały się zdecydowanie rzadziej niż wcześniej. Tak czy inaczej Xaviemu i tak nie udało się sięgnąć po żadne trofeum, a na koniec sensacyjnie został zwolniony.

Można jedynie przypuszczać, że na wymagające fizycznie treningi również postawi Hansi Flick. - Filozofia klubu jest podobna do mojej. Posiadanie piłki, atakowanie to rzeczy, które kocham i będziemy nad tym pracować - deklarował tuż po przejęciu sterów w drużynie. Z pewnością o nowego trenera niektórzy zawodnicy pytali Roberta Lewandowskiego. W końcu kapitan reprezentacji Polski jeszcze za czasów gry w Bayernie pod wodzą Niemca sięgał po puchar Ligi Mistrzów.

Więcej o: