Marcin Bułka rozgrywa świetny, a może nawet przełomowy dla swojej kariery sezon w barwach OGC Nice. Rezerwowy bramkarz reprezentacji Polski w jesiennej rundzie był jednym z najlepszych golkiperów na świecie. Bułka nie wyciągał piłki z siatki przez kilka meczów z rzędu, a łącznie we wszystkich obecnych rozgrywkach zachował aż 15 czystych kont. W ostatnich tygodniach jego klub przeżywa jednak znaczący spadek formy.
Drużyna z Nicei wygrała tylko jedno z ostatnich pięciu meczów Ligue 1 - 16 marca, tuż przed przerwą reprezentacyjną, kiedy pokonała na wyjeździe Lens 3:1. Wcześniej zespół Bułki przegrywał m.in. z Lyonem czy Clermont. W niedzielę OGC Nice zmierzyło się u siebie z FC Nantes. Wydawało się, że gospodarze powinni pokonać drużynę walczącą o utrzymanie, ale tak się nie stało.
Ekipa z Nicei przegrała 1:2. Pierwsza bramka padła w 19. minucie, kiedy to Matthis Abline pokonał Marcina Bułkę perfekcyjnym strzale głową. Polak tylko bezradnie odprowadził piłkę wzrokiem. Potem w drugiej połowie gospodarze wyrównali po wykorzystanym rzucie karnym przez Terema Moffiego, jednak cztery minuty później sędzia podyktował drugą jedenastkę - tym razem dla gości. Do piłki podszedł Mostafa Mohamed, który także zdołał trafić do siatki polskiego bramkarza.
Po zakończeniu spotkania we francuskich mediach pojawiły się oceny poszczególnych piłkarzy OGC Nice, w tym Marcina Bułki. Tamtejsi dziennikarze raczej nie obwiniali 24-latka za porażkę, ponieważ zdawali sobie sprawę, że nie miał zbyt wielu szans na uratowanie wyniku.
"Kolejne frustrujące popołudnie dla polskiego bramkarza. Niewiele mógł zrobić przy dwóch bramkach straconych przez jego zespół. Został pokonany przez Abline'a z obrębu pola karnego, które nie jest jego mocną stroną. Przy rzucie karnym rzucił się w prawo, ale strzał Mohameda był idealnie mierzony" - czytamy na łamach hommedumatch.fr, które wystawiło Polakowi notę 5.
"Polski bramkarz skapitulował po strzale Abline. W doliczonym czasie gry był bliski wyrównania główką. Stracił jednak dwa gole, w tym po rzucie karnym, kiedy przy strzale dotknął piłkę opuszkami palców" - tak Bułkę ocenił francuski portal nicematin.com, wystawiając mu notę 4.
Za to dziennikarze madeinfoot.ouest-france.fr zwrócili uwagę na pomeczową wypowiedź 24-latka, który mocno skrytykował postawę całego zespołu. "Marcin Bułka wytyka palcem niektórych zawodników po porażce z FC Nantes" - brzmiał tytuł artykułu. "W wypowiedziach przekazanych przez L'Équipe Polak zwrócił uwagę na pewne postawy i wezwał drużynę do rozmowy" - czytamy w jego treści. Co po porażce powiedział Bułka?
"Przy pierwszym golu byliśmy zbyt statyczni. Nie rozumiem postawy niektórych piłkarzy. Dlatego źle to przyjąłem. To wielka frustracja. Musimy tego unikać, jeśli chcemy mierzyć wysoko. To sprawa indywidualna. Każdy musi spojrzeć w lustro i zadać sobie pytanie, czy tego chce" - wypalił Polak. Obecnie OGC Nice po 27. kolejkach zajmuje z 43. punktami zajmuje piąte miejsce.