Polskie gwiazdy sportu oskarżane o doping. POLADA wydała mocne oświadczenie

Do sieci wyciekły dane Polskiej Agencji Antydopingowej, wedle których wiele gwiazd polskiego sportu miało zostać złapanych na dopingu. Informacje od początku budziły wątpliwości pod kątem wiarygodności, niemniej szybko rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych. Teraz POLADA wystosowała oświadczenie, że wszelkie informacje o dopingu to wytwór hakerów.
Michał Rynkowski
fot. Screen: https://www.youtube.com/watch?v=L5OhlK3_3H8 fot. Screen: https://x.com/POLADA_official/status/1823662132765864161

Z danych, które krążyły dziś po sieci, wynikało, że większość gwiazd polskiego sportu miała startować pod wpływem chyba każdego zabronionego środka, jaki istnieje. Dodatkowo niektórzy z nich mieliby zażywać narkotyki. 

Zobacz wideo Kurek dostał pytanie o kolejne igrzyska. Ależ niespodzianka. "Nieśmiertelni"

POLADA okradziona z gigantycznej ilości danych

Portal Zaufana Trzecia Strona, specjalizujący się w bezpieczeństwie w sieci, informuje, że hakerzy już 6 sierpnia zapowiadali na Telegramie wyciek danych agencji antydopingowej jednego z krajów Unii Europejskiej. Tego samego dnia wyciekły dane, a teraz cała sprawa nabrała rozgłosu i po sieci zaczęły krążyć informacje o rzekomo wielkiej aferze dopingowej w polskim sporcie.

Agencja tłumaczy zamieszanie. Winnymi są hakerzy z Rosji

Jednakże wszelkie dane od początku budziły mnóstwo wątpliwości pod kątem wiarygodności. Mimo to POLADA zdecydowała się wystosować oświadczenie w całej sprawie, by raz na zawsze wyjaśnić, co się stało. "W związku z atakiem hakerskim informujemy, że dane są wykorzystywane przez cyberprzestępców w różnych celach, w tym szeroko pojętej dezinformacji. W przestrzeni publicznej pojawiły się fake newsy dyskredytujące polskich sportowców. Prosimy o ich niepowielanie. Żaden z wymienionych sportowców nie uzyskał wyniku pozytywnego i żaden z przedstawionych terminów nie odpowiada prowadzonym kontrolom antydopingowym" - czytamy.

Kto stał za atakiem na Polską Agencję Antydopingową? Materiały zamieszczone przez hakerów w sieci jasno wskazują w stronę Rosji. POLADA już przed kilkoma dniami informowała w komentarzu dla Przeglądu Sportowego, że winę ponosi wrogie państwo. "Ustalenia wskazują, że atak jest działaniem grupy wspieranej przez służby wrogiego państwa. W tej chwili sprawa jest przedmiotem śledztwa oraz szczegółowej analizy technicznej. POLADA podjęła niezbędne kroki w celu zabezpieczenia systemów i złożenia zawiadomienia do odpowiednich organów ścigania - informowała agencja. 

Więcej o: