Wypadek Kubicy. "20 minut później Kubica mógł się wykrwawić"

PRZEGLĄD PRASY. - Gdyby Kubica dotarł do szpitala o piętnaście, dwadzieścia minut później, prawdopodobnie nie przeżyłby z powodu utraty krwi - mówi w wywiadzie dla czwartkowego Przeglądu Sportowego Riccardo Ceccarelli, fizjoterapeuta i przyjaciel polskiego kierowcy.

Doktor Riccardo Ceccarelli, specjalista od przygotowania fizycznego oraz rehabilitacji kierowców wyścigowych, a także lekarz Lotus Renault przyznaje, że Kubica czuje się coraz lepiej, choć pierwsze momenty po wypadku były tragiczne. Opóźniony transfer do szpitala o 15-20 minut mógł spowodować śmiertelne wykrwawienie. - W trzy dni sytuacja znacznie poprawiła się i stąd zaskoczenie lekarzy. Dla mnie to żadna niespodzianka, bo wiem, że Robert jest niezwykle silny fizycznie i psychicznie - mówi włoski specjalista.

Ceccarelli podkreśla, że wspaniałą pracę po wypadku wykonali lekarze ze szpitala Santa Corona w Pietra Ligure. - Oni ocalili mu życie i doprowadzili do stanu, w którym nadawał się do operacji. Następnie przeprowadzili bardzo skomplikowane zabiegi ortopedyczne. Teraz możemy mieć nadzieję - dodał.

Włoski lekarz opowiada także o trudach rehabilitacji jakie czekają pacjenta. Od razu zaznaczył jednak, że zna charakter Roberta Kubicy i jest optymistą. Podczas ćwiczeń bardzo ważna jest kondycja psychiczna. - 25 procent pracy wykonują chirurdzy, kolejne 25 fizjoterapeuci. Pozostałych 50 procent musi wykonać pacjent, ale Kubica jak dotąd zawsze był bardzo silny w dramatycznych sytuacjach.

Ceccarelli wspomina powrót do zdrowia Kubicy po ostatniej poważnej kontuzji (po wypadku w GP Kanady). - Był wtedy bardzo młody, lecz nie narzekał, ciężko pracował. Miał wielką motywację. Fakt, że jest silnym mężczyzną, to jeden z pozytywnych aspektów, dających nadzieję na pomyślne zakończenie tej dramatycznej sytuacji - zakończył.

Wsparcie dla Kubicy na bolidach w Jerez  ?

Więcej o: