Jest rekord! Tenisistka notuje passę wstydu. Potężny zjazd

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
Shuai Zhang nie sprawiła sensacji na Wimbledonie i odpadła już w I rundzie. Była niemal całkowicie bezradna w starciu z Darią Kasatkiną i uległa jej w dwóch setach. Jednak nie o stylu gry Chinki mówi się najwięcej, a o rekordzie, którego stała się współposiadaczką. Okazuje się, że wyrównała dość niechlubne osiągnięcie Vincenta Spadea, który do poniedziałkowego popołudnia był samodzielnym rekordzistą tenisa w liczbie porażek z rzędu.

Rok 2022 roku był znakomity w wykonaniu Igi Świątek. Nie dość, że Polka objęła prowadzenie w rankingu WTA, to jeszcze zaliczyła passę aż 37 zwycięstw z rzędu, co było jej osobistym rekordem. W miniony poniedziałek własny rekord pobiła też Shuai Zhang. Tyle tylko, że ma on dla niej gorzki smak. Chodzi bowiem o passę porażek. Wyrównała niechlubne osiągnięcie innego tenisisty, co jest rekordem w tej dyscyplinie.

Zobacz wideo Oto następczyni Igi Świątek?

Shuai Zhang przegrała po raz 21. To rekord nie tylko w kobiecym tenisie. Wyrównała osiągnięcie Vincenta Spadea

Zhang wystąpiła w singlu na Wimbledonie dzięki chronionemu rankingowi. I już w I rundzie czekało ją niezwykle trudne wyzwanie. Mierzyła się z 12. rakietą świata Darią Kasatkiną. I choć początek miała niezły, bo już w pierwszym gemie przełamała Rosjankę, a następnie utrzymała własne podanie, to później jej gra całkowicie się posypała. Ostatecznie przegrała 3:6. W drugiej partii było jeszcze gorzej. Dość powiedzieć, że nie urwała rywalce ani jednego gema - 0:6. Ba, nawet nie była temu bliska.

Tym samym zakończyła przygodę z londyńską imprezą już w I rundzie. To scenariusz, który w ostatnich miesiącach ją prześladuje. Porażka z Kasatkiną była już jej 21. przegraną z rzędu w singlu. Po raz ostatni udało jej się triumfować 31 stycznia 2023 roku. Wówczas w Lyonie pokonała Madison Brengle - 6:3, 6:2. Na kolejnym etapie rywalizacji uległa Marynie Zanewskiej i ta porażka rozpoczęła jej niechlubną passę. W międzyczasie mierzyła się nie tylko z rywalkami, ale i kontuzjami. Nie pomagali też sędziowie, a właściwie jedna pani arbiter. W trakcie rywalizacji w lipcowym turnieju na Węgrzech Chinka dostała ataku paniki i skreczowała, na co duży wpływ miała praca sędziny i jej lekceważący stosunek do tenisistki

21. przegranych z rzędu oznacza, że wyrównała rekord Vincenta Spadea (przegrywał od października 1999 do czerwca 2000 roku). To najdłuższe pasmo porażek w historii tenisa. Zhang będzie się starała zrobić wszystko, by nie zostać samodzielną liderką zestawienia.

Potężny zjazd Zhang

Tym bardziej że potrzebuje zwycięstw jak tlenu. Kolejne przegrane odbiły się też na jej pozycji w rankingu WTA. Jeszcze w styczniu 2023 roku zajmowała wysoką 22. lokatę, po czym zanotowała gigantyczny spadek. Obecnie plasuje się na 680. pozycji. Na koncie ma trzy tytuły rangi WTA. Lepiej radzi sobie w deblu, w którym 13 razy triumfowała w turniejach. W klasyfikacji deblistów zajmuje 47. miejsce. 

I już wkrótce będzie miała okazję, by awansować w tym zestawieniu. Zagra na Wimbledonie w parze z Miyu Kato. Ich rywalkami będą Angelica Moratelli i Nadia Podoroska. Mecz zaplanowano na środę 3 lipca. 

Więcej o: