MŚ 2010. Kameruńska awantura, Milla kontra Eto'o

Kilkanaście dni przed meczem z Japonią legenda kameruńskiego futbolu Roger Milla skrytykował kapitana obecnej reprezentacji Samuela Eto'o. Bohater MŚ z 1990 r., podczas których Kameruńczycy - jako pierwsi i na razie jedyni z Czarnego Lądu - dotarli do ćwierćfinału MŚ, zarzucił gwiazdorowi Interu Mediolan, że w kadrze nie angażuje się tak jak w klubach.

Poprowadź swoją drużynę w RPA i Wygraj Mundial! ?

Eto'o grał rok temu w Barcelonie. W Hiszpanii i we Włoszech, rok po roku, zdobył potrójną koronę (mistrzostwo, puchar, Liga Mistrzów). - Dla drużyny narodowej nie gra z taką pasją jak tam, gdzie zarabia pieniądze! Mam prawo to powiedzieć, bo tak uważam. Moje pokolenie wzbudziło podziw i respekt na całym świecie. Teraz jest to trwonione - grzmiał Milla, który podczas MŚ we Włoszech strzelił po dwa gole Rumunii i Kolumbii, dając drużynie awans do 1/4 finału. - Eto'o jest kapitanem! Musi być nieskazitelny, brać większą odpowiedzialność i częściej przesądzać o wyniku. Na razie nic nie wnosi do zespołu, kibice oczekują, że w RPA wreszcie zobaczą u niego to, co znają z występów w Barcelonie czy Interze - mówił Milla. Początkowo Eto'o nie chciał się odnieść do zarzutów. Ale nie wytrzymał: - Jestem najlepszym strzelcem w historii Pucharu Afryki, wygrałem to trofeum dla Kamerunu. Dla Kamerunu zdobyłem też złoto olimpijskie. Mówić dalej? Wszystko osiągnąłem z woli Boga. Od tych, którzy osiągnęli mniej, żądam respektu. A przynajmniej niech się zamkną - wypalił Eto'o, który w reprezentacji zdobywa gola średnio w co drugim występie.

W 1994, 1998 i 2002 r. Kamerun nie wyszedł z grupy MŚ, na niemiecki mundial w 2006 r. się nie zakwalifikował. Jeśli awansuje w RPA, w 1/8 finału jego rywalem będą prawdopodobnie broniący tytułu Włosi.

Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na blogach Rafała Steca i Michała Pola.

Więcej o: