Drużyna na trening, kibice na wycieczkę

Czarterowy samolot z 30-osobową ekipą MKB Veszprém oraz ponad setką kibiców na krakowskim lotnisku Balice wylądował w piątek w południe.

Kilka godzin później mistrzowie Węgier zameldowali się w kieleckim hotelu Tęczowy Młyn, a wieczorem trenowali w Hali Legionów. Kibice zostali w Krakowie, bo bardzo chcieli zwiedzić dawną stolicę Polski. W piątek dołączą do nich kolejni fani jednej z najlepszej w Europie drużyny w męskiej piłce ręcznej ostatnich dwóch dekad. Kibice piłkarzy ręcznych Vive Targi Kielce będą musieli wznieść się na wyżyny, bo zespół MKB Veszprém w sobotę w Hali Legionów dopingować będzie w sumie ok. 430 fanów. Tylu kibiców drużyny gości nie było tu jeszcze nigdy.

Spotkanie, które rozpocznie się o godz. 16, kończy rywalizację w grupie B Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Mistrzowie Węgier mają już w niej pewne pierwsze miejsce, kielczanie - trzecią lokatę. Ale nie oznacza to, że nie będzie emocji. - W żadnym wypadku! Nie mam najmniejszych wątpliwości, że obie drużyny do meczu podejdą z pełnym zaangażowaniem - mówi "Gazecie" Laios Mocsai, trener mistrzów Węgier. Wczoraj sprzedano ostatnie bilety, kto nie ma wejściówek musi się zadowolić relacją "minuta po minucie" w portalu Sport.pl lub telewizyjną transmisją w TVP Sport.