Triathlon. Oficjalne oświadczenie Sylwestra Kustera

14 grudnia odbyło się posiedzenie Zarządu Polskiego Związku Triathlonu, podczas którego Sylwester Kuster złożył wyjaśnienia w sprawie obecności nielegalnych substancji w organizmie zawodnika, które wykryto podczas tegorocznych mistrzostw Polski w Górznie. Poniżej publikujemy oficjalne oświadczenie triathlonisty, które ukazało się na stronie Akademii Triathlonu.

Przypomnijmy, Sylwester Kuster został poddany testowi po mistrzostwach Polski w Górznie 17 sierpnia 2013 roku. Zawodnik z Dąbrowy Górniczej zdobył brązowy medal. Badanie próbki "A" dało wynik pozytywny. Na wniosek zawodnika otwarto próbkę "B", której analiza potwierdziła wynik.

Polski Związek Triathlonu po otrzymaniu pierwszej informacji o pozytywnym wyniku zawiesił Kustera do momentu wyjaśnienia sprawy. Triathlonista nie znalazł się w kadrze narodowej na lata 2014-2016 ogłoszonej 11 października.

Podczas okresu przygotowawczego zawodnik poddał się leczeniu w Portugalii. Powodem było silne zatrucie pokarmowe. Kuracji nie kontrolował lekarz kadry narodowej, bo takowego nie było. Więcej o sprawie.

Oficjalne oświadczenie Sylwestra Kustera

"W związku z wczorajszym posiedzeniem Zarządu Polskiego Związku Triathlonu, a także późniejszymi komentarzami na ten temat zdecydowałem się na złożenie oświadczenia zawierającego moje stanowisko w sprawie postępowania dyscyplinarnego jakie toczy się obecnie w mojej sprawie.

Po pierwsze bardzo dziękuję "Akademii Triathlonu" za dotychczasowe bardzo wyważone i obiektywne komentarze w tej sprawie pozbawione atmosfery sensacji i niezdrowych emocji. Po drugie kategorycznie oświadczam, że nigdy świadomie nie stosowałem żadnych środków dopingowych. Po trzecie faktem jest, że w moim organizmie wykryto śladowe ilości dwóch niedozwolonych substancji medycznych. W mojej ocenie mogły się one znaleźć na skutek leczenia, jakiemu zostałem poddany w czasie obozu treningowego kadry narodowej w Portugalii w okresie od 14.05.2013 do 30.05.2013 . Fakt mojej choroby i leczenia znany jest również bardzo powszechnie, gdyż szeroko wypowiadałem się na ten temat na łamach portali triathlonowych na długo zanim nadeszły wyniki badań próbki A. Moje podejrzenia potwierdza opinia lekarska lekarza medycyny sportowej i chorób wewnętrznych jaką w dniu wczorajszym przedłożyłem w czasie posiedzenia Zarządu Związku. Opinia powyższa została sporządzona w oparciu o dokumentację historii choroby, jaką udało mi się uzyskać z ośrodków medycznych, w których leczyłem się w czasie pobytu w Portugalii. Okazało się jednak, że opinia ta dla Zarządu Związku nie jest dowodem w sprawie. Zignorowano również zeznania świadków, którzy przyjechali ze mną na posiedzenie Zarządu. Nikt nie był zainteresowany przesłuchaniem świadków, nikt również nie protokołował składanych przez nich zeznań.

W skrócie tylko wskazuję poniżej fakty, które wywołują moje oburzenie w postępowaniu Zarządu Związku i powinny stanowić przestrogę dla innych zawodowych sportowców :

1. Zostałem zawieszony w prawach członka kadry narodowej już po nadesłaniu wyników próbki A na posiedzeniu niejawnym, w którym brało udział trzech członków zarządu bez umożliwienia mi prawa złożenia wyjaśnień. Nastąpiło to wbrew treści pkt. 7.5.2. Ś.K.A.

2. W posiedzeniu zarządu z pkt. 1 jak również w posiedzeniu Zarządu z dnia wczorajszego brał udział trener i obecny członek Zarządu Polskiego Związku Triathlonu, co do którego w środowisku triathlonowym powszechnie wiadomo, że jest ze mną skonfliktowany osobiście z uwagi na różnice zdań z przeszłości. W mojej ocenie osoba ta (nie mam wątpliwości, że osoba ta wie, że o nią chodzi) powinna zostać wyłączona z rozpoznawania mojej sprawy, gdyż jego ocena sytuacji choćby podświadomie może być podyktowana uprzedzeniem do mojej osoby. Osoba ta nie tylko, że nie czuła potrzeby wyłączenia się z tej sprawy, ale wykazuje w tej sprawie wyjątkową aktywność, która budzi podejrzenia co do motywów jej działania.

3. W trakcie posiedzenia Zarządu Związku otrzymałem opinię lekarską (dwuzdaniową), z której wynika, że "wobec braku medycznie uzasadnionego powodu zastosowania wykrytych w organizmie zawodnika substancji zabronionych" doszło do złamania przepisów antydopingowych. Lekarz sporządzający tą opinię nie miał żadnej dokumentacji historii mojej choroby, bo przedłożyłem ją na posiedzeniu Zarządu w dniu wczorajszym.

4. Przedłożona przeze mnie opinia lekarska została zignorowana przez członków Zarządu Związku bez jakiegokolwiek uzasadnienia merytorycznego.

5. Zarząd Związku nie uznał za stosowne zwrócenie się do placówek medycznych, w których byłem leczony o nadesłanie listy leków, jakie zostały mi podane w czasie leczenia. Sam zwracałem się kilkukrotnie o nadesłanie takiego zestawienia jednak bezskutecznie. W mojej ocenie rolą Związku jest w takiej sytuacji pomóc zawodnikowi, bowiem nie mam nic do ukrycia w tej sprawie, a wsparcie Związku w uzyskaniu tej dokumentacji powinno leżeć we wspólnym interesie.

6. W powyższych okolicznościach ferowanie wyroków w stosunku do mojej osoby jest kompromitujące dla Polskiego Związku Triathlonu. Liczę na to, że moje oświadczenie wywoła przynajmniej jakiekolwiek zastanowienie Zarządu Polskiego Związku Triathlonu jako organu mającego służyć zawodnikom, którzy całe swoje życie i aktywność poświęcają dyscyplinie sportu jakiej Związek patronuje.

7. Proponowana kara odebrania mi tytułów sprzed badania próbki w Górznie stanowi działanie "kary wstecz" jest sprzeczna z wszelkimi zasadami wymierzania kar jakie zna cywilizowany świat. Jest to kolejny dowód braku obiektywizmu Związku.

8. Pomijam już zupełnie fakt, że był to mój najgorszy sezon w historii, nie osiągnąłem nawet w małym procencie moich osiągnięć z poprzednich sezonów wobec powyższego rzekomy doping nie znajduje żadnego odbicia w moich wynikach.

Na koniec refleksja ogólna: Bardzo łatwo jest zniszczyć człowieka, jego karierę i wszystko czemu poświęcił swoje życie. Nie mogę jednak pozwolić, aby wykorzystywano chorobę i stan zdrowia zagrażający życiu jako pretekst do tego, aby zniszczyć wszystko do czego dążyłem i czemu poświęciłem wszystko co mam w życiu. Bez względu na decyzję Związku będę walczył o swoje dobre imię do samego końca z wykorzystaniem wszelkich przysługujących mi środków prawnych."

Coś cię spowalnia w wodzie? Może to twoje ciało?