Triathlon. Badanie "do odmowy", co to takiego?

Na zaproszenie Centralnego Laboratorium Sportu przy Olsztyńskiej Szkole Wyższej Marcin Konieczny z Triathlon Series Team wziął udział w badaniu wydolnościowym ?do odmowy? - Maska, rura z niej wyrastająca, pulsometr. To wszystko sterczało ze mnie jak z jakiegoś kosmonauty - opisuje wrażenia triathlonista..

Badanie "do odmowy", co to takiego?

Czytając różne opracowania dotyczące treningu tri - artykuły na portalach, książki - bardzo często napotykamy na tabelki, których nijak nie można odnieść do siebie. No bo jak chociażby wyznaczyć 80% tętna maksymalnego, jeśli nigdy w życiu nikt nie zbadał twojego maksymalnego tętna?

Jasne, na niejednym portalu znajdziecie informację, jak wyliczyć przybliżoną wartość. Ale jak wyliczyć próg tlenowy, beztlenowy, VO2 max? Tutaj pomogą tylko profesjonalne badania.

Na moje pytanie jak się do takowych przygotować dr Tomasz Boraczyński z Centralnego Laboratorium Sportu odpowiedział: "jak do zawodów".

Jak wyglądają badania?

Potraktowałem to z przymrużeniem oka. No bo co na takich badaniach może się wydarzyć? Dokładne ważenie, mierzenie, pomiar tkanki tłuszczowej.

Potem rozgrzewka na rowerze stacjonarnym, która jak się okazało też jest rodzajem badania (2x5 minut) na określonej, zwiększającej się mocy przy kadencji 50.

Kolejny krok to wytłumaczenie, na czym badanie polega:

- każdy bieg będzie trwał 4 minuty. Prędkość początkowa 9km/h za każdym razem zwiększana co 2km/h.

- na 30 sekund przed zakończeniem każdego biegu badanemu pobierają krew przez nakłucie palca. Próbki potrzebne są do badania mleczanowego.

- przed każdym cyklem pada pytanie, "czy jesteś w stanie znieść kolejny cykl?"

- jak już będę miał dosyć, to mam podnieść rękę do góry i uważać na zatrzymującą się stopniowo bieżnię

Z takimi wskazówkami przystąpiłem do ubierania sprzętu badawczego. Maska, rura z niej wyrastająca, pulsometr. To wszystko sterczało ze mnie jak z jakiegoś kosmonauty. Żeby nie przeszkadzało w bieganiu sprytnie zostało zamocowane do poręczy na bieżni mechanicznej.

Bieg

Samo badanie to po prostu trening biegowy. Prędkości początkowe nie były szczególnie wymagające. Trzeba było tylko przyzwyczaić się do oddychania w masce i takiego ustawienia na bieżni, żeby koordynować ruch rąk i jednocześnie nie powyrywać nic ze sprzętu badawczego.

Problemy zaczęły się od prędkości 15km/h. Wtedy przypomniałem sobie o tym, ze to mają być zawody. 17km/h - jeszcze jakoś poszło. Na 19km/h już cierpiałem ale zgodziłem się na 21 km/h.

Wytrzymałem tylko 40 sekund i dałem spokój. Potem dostałem krzesełko, miałem odpocząć (ciągle podłączony) 3 minuty i dopiero wtedy mogłem zdjąć maskę

Po badaniu

Otrzymuje się 2 dokumenty: arkusz opisowy oraz z tabelkę z wykresami. Doktor Boraczyński, fizjolog, były szef wyszkolenia Polskiego Związku Lekkiej Atletyki wraz z badanym interpretuje wyniki.

Po badaniu wiem, jakie jest moje HR max, jakie mam Vo2 max, jaki jest mój próg tlenowy, beztlenowy, zakresy tętna

Wiem również, ze jestem zdecydowanie za gruby w stosunku do wymogów sportu jaki uprawiam. Mój trener ma dane potrzebne do jeszcze lepszej pracy ze mną. Ja z kolei widzę jaki jest mój poziom startowy na sezon 2014.

Nie wiesz jak pływać? Napisz do nas