AS Roma kiepsko rozpoczęła obecny sezon Serie A. W czterech pierwszych kolejach ani razu nie była w stanie wygrać i pracę stracił trener Daniele De Rossi. Przełamanie dał dopiero jego następca - Ivan Jurić. W pierwszym spotkaniu pod jego kierownictwem rzymianie mierzyli się z dotychczasowym liderem tabeli - Udinese Calcio. Prowadzona przez Kostę Runjaicia, byłego trenera Legii i Pogoni, rewelacja pierwszych kolejek tym razem była bezradna.
Już w 19. minucie w pole karne wpadł nowy napastnik Romy Artiom Dovbyk i potężnie huknął po ziemi w dolny róg. Krótko po zmianie stron faulowany w polu karnym był Paulo Dybala i sędzia wskazał na jedenasty metr. Karnego wykorzystał sam poszkodowany i było 2:0. Z kolei w 70. minucie Roma przeprowadziła składną akcję. Świeżo wprowadzony Tommaso Baldanzi podał do Dovbyka, ten odegrał do niego z powrotem z pierwszej piłki w pole karne i Baldanzi skutecznie wykończył strzałem na 3:0.
Tym sposobem Roma odniosła pierwsze i od razu jakże efektowne zwycięstwo w lidze. - W pierwszej połowie spisaliśmy się dobrze, bardzo dobrze. Moim zdaniem w drugiej połowie zaczęliśmy nieco odstawać. Musimy się poprawić, ale zespół i tak zareagował dobrze. Tempo jest odpowiednie i myślę, że mamy umiejętności, by grać tego typu futbol. Nowi gracze są jeszcze trochę w tyle. Mamy szeroki skład, mogę dokonywać zmian i zobaczyć ich wszystkich - mówił po spotkaniu nowy szkoleniowiec drużyny Ivan Jurić na antenie Sky Sports.
Na boisku zabrakło oczywiście Nicoli Zalewskiego, który został odsunięty od drużyny po tym, jak nie zgodził się na transfer. Polak jest jednak teraz zespołowi bardzo potrzebny, bo w poprzedniej kolejce kontuzji doznał inny wahadłowy Alexis Saelemaekers. Jurić widzi z obsadą tej pozycji pewien problem i powiedział o tym głośno. - Jest Celik, który jest całkiem solidny w defensywie, dał dobry występ. Z kolei El Shaarawy jest bardziej ofensywny, wchodzi w rajdy i asystuje. Obaj podobali mi się. Mamy nadzieję, że uda się odzyskać Zalewskiego, bo to kosztowna strata. Jutro będzie już trenował z zespołem, mam nadzieję, że zostanie to rozwiązane w sposób jak najbardziej pozytywny dla wszystkich - powiedział.
Wygląda więc na to, że reprezentant Polski po przyjściu nowego szkoleniowca może zostać przywrócony do składu. Kiedy możemy spodziewać się go na murawie? Na razie trudno wyrokować. Kolejny mecz AS Roma gra już w czwartek 26 września przeciwko Athletikowi Bilbao w Lidze Europy. Trzy dni później podejmie w lidze Venezię, by 3 października znów zagrać w Lidze Europy z Elfsborgiem. Nic więc dziwnego, że Jurić zamierza rotować składem.
Komentarze (2)
Roma wygrała, a trener od razu wypalił o Zalewskim. Oto co czeka Polaka
Friedkin opluł się kawą. To był bolesny cios.