Osiem lat i koniec! Reprezentant Polski opuszcza Włochy

Był 2016 rok, kiedy Bartłomiej Drągowski przeniósł się z Jagiellonii Białystok do Fiorentiny. Od tamtej pory bramkarz przez osiem lat występował w Italii. Teraz ma się to zmienić. Według doniesień portalu Weszło.com, reprezentant Polski odejdzie ze Spezii i zamieni ligę włoską na ligę grecką. Transfer ma być już na ostatniej prostej i niebawem 26-latek dołączy do giganta.

O tym, że Bartłomiej Drągowski ma zmienić klub, spekuluje się od kilku tygodni. Jedną z głównych przyczyn są problemy finansowe Spezii, która aby ratować się, musi pozbyć się najdroższych zawodników. Niedawno rozstała się z Szymonem Żurkowskim. Teraz nadszedł czas na bramkarza.

Zobacz wideo Ależ słowa Bożydara Iwanowa o reprezentacji Polski

Media: Bartłomiej Drągowski odchodzi do Grecji

Jak przekazał portal Weszło.com, 26-latek po ośmiu latach ma opuścić Włochy i przejść do Panathinaikosu Ateny. Dogrywane są ostatnie szczegóły transferu i niebawem ma dojść do jego finalizacji. Nieznana jest jeszcze kwota transakcji czy długość kontraktu, który podpisze Polak.

Dla polskiego bramkarza zmiana może być awansem sportowym. Spezia w ubiegłym sezonie spadła z Serie A, a i w tym nie spisuje się najlepiej na zapleczu. Z kolei ateński klub został w minionych rozgrywkach wicemistrzem kraju, a w tym sezonie plasuje się na drugim miejscu w tabeli. Po latach posuchy Panathinaikos powoli się odradza. Drągowski miałby szansę walczyć nie tylko o tytuł krajowy, ale też w europejskich pucharach.

Niewykluczone, że zmiana pracodawcy wpłynie też na pozycję w hierarchii bramkarzy w reprezentacji Polski. Tam 26-latek jest obecnie wyborem numer trzy. I choć wciąż "jedynką" będzie pewnie Wojciech Szczęsny, to niepowiedziane, że Drągowski w przypadku dobrej formy nie zostanie "dwójką". Wszystko zależy jednak od tego, jak będzie się prezentował.

Drągowski rozegrał łącznie w barwach Spezii 49 spotkań. Ponadto we Włoszech występował też we Fiorentinie (86 meczów) oraz Empoli (14 meczów). Jego wartość rynkowa wynosi 2,4 miliony euro.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.