Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Decyzja Milika może mieć poważne konsekwencje. "Nie jest w stanie sobie ich wyobrazić"

- Reprezentacja Polski uważa Milika za bardzo ważnego gracza, ale w jakiej formie fizycznej i psychicznej będzie Arek, jeśli rok przesiedzi na trybunach? Jego decyzja o pozostaniu w Napoli, może mu się odbić czkawką i wywołać efekt bumerangu - uważa Alfredo Pedulla, włoski dziennikarz i ekspert od rynku transferowego.

To trudny czas dla Arkadiusza Milika, który latem próbował opuścić Napoli, ale ostatecznie został na Stadio San Paolo, choć interesowało się nim wiele klubów. Problem w tym, że w najbliższych miesiącach napastnik może liczyć na grę tylko w reprezentacji Polski. Napoli nie zgłosiło byłego snajpera Ajaksu Amsterdam ani do rozgrywek Serie A, ani do Ligi Europy.

Zobacz wideo "Milik popełnił błąd, ale będzie miał lepszą pozycję negocjacyjną"

- Postanowił zostać w Napoli, bo był zły, że nie udało mu się trafić do Juventusu. Milik miał dwie poważne szanse na zmianę klubu. Arkadiusz był już praktycznie dogadany z Romą, ale ostatecznie kluby się nie dogadały. Później, na kilkanaście godzin przed zamknięciem okienka transferowego, pojawiła się propozycja Fiorentiny. Viola zaoferowała prawie 25 milionów euro dla Napoli oraz cztery miliony rocznej pensji dla Polaka. To była bardzo korzystna oferta, ale Milik ją odrzucił - tłumaczy Alfredo Pedulla, włoski ekspert od rynku transferowego.

I dodaje: - Jeśli w styczniu Milik nie odejdzie, to będzie to bardzo ryzykowna decyzja, biorąc pod uwagę zbliżające się mistrzostwa Europy. Jego problemy z klubem mogą go doprowadzić do punktu zero. Reprezentacja Polski uważa go za bardzo ważnego gracza, ale w jakiej formie fizycznej i psychicznej będzie Milik, jeśli rok przesiedzi na trybunach? Jego decyzja o pozostaniu w Napoli, może mu się odbić czkawką i wywołać efekt bumerangu, którego konsekwencji nie jest w stanie sobie wyobrazić.

Prezes Napoli będzie nieugięty wobec Milika?

Aurelio De Laurentiis będzie miał w styczniu ostatnią szansę, aby sprzedać Milika, jednak ekscentryczny prezes Napoli jest znany ze swojego trudnego charakteru. Bardzo możliwe, że Włoch będzie wolał nie zarobić na Polaku ani eurocenta, ale za to surowo go ukarać. Teoretycznie, Milik w styczniu może podpisać kontrakt z nowym klubem, do którego by trafił w czerwcu jako wolny zawodnik, a przy okazji zapewni sobie sutą prowizję podczas podpisania kontraktu.

W sobotę Napoli zmierzy się z Atalantą Bergamo, która ma komplet punktów (9). Napoli ma pięć "oczek", choć wygrało dwa mecze. Serie A ukarała klub De Laurentiisa minusowym punktem, bo drużyna nie zjawiła się na meczu z Juventusem.

Przeczytaj też: