Tuż przed rozpoczęciem sobotniego meczu reprezentacji Polski z Portugalią na Stadionie Narodowym w Warszawie, oficjalnie z kadrą Biało-Czerwonych pożegnali się Wojciech Szczęsny i Grzegorz Krychowiak, którzy przez lata stanowili o sile drużyny narodowej. Nowy bramkarz Barcelony rozegrał w niej 84 mecze, a Krychowiak równe 100 i obaj pamiętają najpiękniejsze chwile ostatnich kilkunastu lat, gdy Polacy grali w ćwierćfinale Euro 2016, pokonywali Niemców czy też regularnie kwalifikowali się na kolejne wielkie turnieje.
- 84 razy doznałem zaszczytu założenia koszulki z orzełkiem na piersi. I bez względu na to, co udało mi się osiągnąć w piłce klubowej oraz co, mam nadzieję, jeszcze osiągnę, bez względu na wygrane trofea i zarobione pieniądze, to z niczego nie będę tak dumny, jak z każdego z tych 84 występów - komentował później Wojciech Szczęsny na Instagramie.
- A jeśli młodych ludzi moja droga w reprezentacji ma czegoś nauczyć to przede wszystkim jednej rzeczy: Bez względu na to ile razy na Twojej drodze spotkasz trudności losu, ile razy upadniesz, ile razy ludzie Cię wyśmieją… Wstań i idź konsekwentnie do przodu! Na końcu tej drogi znajdziesz dumę, spełnienie i szacunek ludzi - dodał polski bramkarz.
Szczęsny nie mógł jednak zbyt długo celebrować swojej chwili w sobotni wieczór, gdyż musiał wrócić do Barcelony. Pod okiem trenerów bramkarzy Barcy Jose Ramona De La Fuente i Toniego Tapalovicia 34-letni Polak stara się wrócić do najwyższej dyspozycji po kilkutygodniowej emeryturze.
We wtorek FC Barcelona opublikowała w mediach społecznościowych wideo z interwencjami Wojciecha Szczęsnego z treningu, które potwierdza coraz wyższą formę polskiego bramkarza.
Według hiszpańskich mediów jest niewykluczone, że Szczęsny dostanie szansę debiutu już w niedzielnym meczu La Liga z Sevillą u siebie. Tym bardziej, że później Barcę czekają dużo większe wyzwania - w środę 23 października podejmie w Lidze Mistrzów Bayern Monachium, a cztery dni później rozegra ona El Clasico z Realem Madryt na Santiago Bernabeu w Madrycie.
Komentarze (3)
Szczęsny nie próżnuje. Pokazali, co robi po pożegnaniu z kadrą