Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Nowy Lewandowski" najpierw wyważył drzwi ekstraklasy, teraz chce podbić Niemcy. "Olbrzymi potencjał"

Sportowa wersja czołgu, nowy Lewandowski, megapiłkarz - to tylko niektóre określenia Bartosza Białka. 18-letni napastnik najpierw wyważył drzwi ekstraklasy, a teraz podpisał kontrakt z VfL Wolfsburg. - Wszyscy w Zagłębiu życzymy Bartkowi takiej kariery, jaką zrobił Robert Lewandowski. Co więcej - myślę, że te porównania nie są wzięte z sufitu - mówi nam Adam Buczek, który prowadził Białka w rezerwach Zagłębia.

To zaktualizowana wersja tekstu opublikowanego 19 czerwca, dostępnego pod tym linkiem >>

Nowe pokolenie polskich piłkarzy ma świadomość, że praca wykonana tylko na treningu to za mało. Oni chcą więcej, lepiej, a ich marzenia sięgają dalej. Zostawanie po zajęciach na boisku i doskonalenie kolejnych elementów gry to niemal standard. Do tego dieta, siłownia, ale przede wszystkim odpowiednie warunki. - 10-15 lat temu młodzi zawodnicy nie mieli takich warunków, jakie są teraz. Ale nie mieli też takiego zapału do pracy i robienia kariery. Teraz jest inaczej, lepiej, a pierwsze efekty powoli widać - opisuje Adam Buczek, trener rezerw Zagłębia Lubin.

Zobacz wideo

Bartosz Białek jest flagowym przykładem nowego pokolenia polskich piłkarzy. Wyszkolonym w dobrej akademii, na dobrych boiskach. Talent miał zawsze, ale sposób, w jaki wyważył ekstraklasowe drzwi, jest imponujący. W zakończonym niedawno sezonie zagrał w 19 meczach i strzelił dziewięć goli. A mówimy o chłopaku urodzonym w 2001 roku.

"Wszyscy widzieli w nim potencjał"

- Skłamałbym, gdybym powiedział, że wiedziałem. Wszyscy trenerzy, którzy pracowali z Bartkiem, widzieli w nim olbrzymi potencjał, ale tak spektakularnego wejścia do ekstraklasy chyba nikt się nie spodziewał - mówi Adam Buczek, trener rezerw Zagłębia Lubin, który w Lubinie nazywany jest ojcem złotych pokoleń Zagłębia. To on 10 lat temu wypuścił w świat m.in. Pawła Olkowskiego, Damiana Dąbrowskiego czy Bartosza Rymaniaka i zdobył z nimi dwa mistrzostwa Młodej Ekstraklasy.

- Ale rozwoju Bartka Białka mi nie przypisujcie - śmieje się już na wstępie naszej rozmowy. - On grał u mnie tylko pół roku, bo od razu ruszył do pierwszego zespołu. W tym przypadku wielką pracę wykonali inni: Marcin Ciliński, Bartosz Kwiatkowski czy Piotr Bałuciak - wymienia. I dodaje, że Białek zwracał uwagę każdego trenera, z którym pracował. - Wszyscy widzieli w nim potencjał. Miał niemal wszystkie cechy kandydata na dobrego piłkarza. Miewał drobne problemy ze zdrowiem, ale potrafił je przezwyciężyć i dziś jest w miejscu, w którym chciałby być każdy wychowanek naszej akademii - zaznacza Buczek.

- Bartek chce się cały czas rozwijać. Współpracuje z psychologiem sportowym, ma dopasowaną dietę i suplementację. Sam dba i prosi o takie rzeczy, a nasza agencja - w porozumieniu z klubem - mu je zapewnia. To działa, co widać po jego ciągłym rozwoju - mówi Bartłomiej Bolek, menedżer Bartosza Białka.

"Jest szansa na następcę Roberta Lewandowskiego"

- Sportowa wersja czołgu. Świetnie się rozwija, a obrońcy fruwają przy kontakcie z nim - ocenia Czesław Michniewicz, selekcjoner reprezentacji Polski do lat 21. - Fakt. Powinien popracować nad przyspieszeniem, reakcją. Potrzebny trening specyficzny i dobra, mądra dieta. Talent - potwierdza Zbigniew Boniek, prezes PZPN. Michał Świerczewski, właściciel Rakowa Częstochowa, poszedł jeszcze krok dalej. - Megapiłkarz. Cieszmy się, że mamy taki diamencik do oszlifowania. Daleka do tego droga, ale jest szansa na następcę Roberta Lewandowskiego - napisał na Twitterze.

- A dlaczego nie? My wszyscy w Zagłębiu życzymy Bartkowi takiej kariery, jaką zrobił Robert Lewandowski. Co więcej - myślę, że porównania do Lewandowskiego na wczesnym etapie kariery nie są wzięte z sufitu. Widać podobieństwo, ale ważne, żeby Bartek twardo stąpał po ziemi, ciężko pracował, a wtedy może z jego kariery będą dumni ludzie nie tylko w Lubinie, lecz także w całej Polsce - mówi Adam Buczek.

Najpierw Wolfsburg, później reprezentacja Polski?

Duma w Lubinie już jest, bo przejście Białka do Wolfsburga to nowy rekord transferowy klubu. 18-latek podpisał kontrakt do 30 czerwca 2024 roku i kosztował około pięciu milionów euro. - To bardzo ważny dzień dla klubu i naszej akademii. To także impuls do dalszej pracy dla naszej młodzieży. Każdy z tych młodych zawodników zobaczył, że marzenia się spełniają. Gratulacje dla Bartosza, ale także dla wszystkich trenerów oraz osób, które miały wpływ na jego rozwój i przyczyniły się do ogromnego sukcesu AP Zagłębia. To kolejny dowód na to, że inwestycje KGHM w szkolenie młodzieży mają głęboki sens. Jesteśmy dumni z rekordowego transferu Bartosza Białka do Bundesligi. Trzymamy za niego kciuki i życzymy szybkiego debiutu w nowym klubie oraz w reprezentacji Polski - podsumowuje rekordowy transfer Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin.

Przeczytaj również:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .