- Tak naprawdę to w Rosji zostałem prawdziwym mężczyzną, założyłem rodzinę, zarobiłem pieniądze i zabezpieczyłem naszą przyszłość. Tam też osiągnąłem największe sukcesy piłkarskie. Zostawienie tego wszystkiego z dnia na dzień nie było takie proste. Czy ja robię komuś krzywdę? Robię przecież to samo, co robiłem przed wojną. Rozumiem, każdy na moim miejscu miałby prawo podjąć swoją decyzję. Ja podjąłem swoją - tymi słowami Maciej Rybus tłumaczył w wywiadzie dla TVP Sport, dlaczego postanowił zostać w Rosji mimo trwającej wojny w Ukrainie.
Pozostanie Rybusa w Rosji wiązało się z faktem, że przestał otrzymywać powołania do reprezentacji Polski. Wśród kibiców czy ekspertów zapanowało przekonanie, że Rybus nie ma empatii, jest zdrajcą, jest obrzydliwy.
"Ludziom łatwo się ocenia. Ciekawe jakby się znaleźli w takiej sytuacji" - to z kolei treść wpisu Jakuba Rzeźniczaka, który starał się bronić Rybusa. "Zdecydowanie za wiele moralnego wzmożenia w nas. Wywiad grającego w rosyjskim Rubinie Kazań Rybusa dolał oliwy do ognia, ale czy tak po ludzku nie da się zrozumieć jego postawy?" - pisał w kwietniu Michał Kiedrowski ze Sport.pl.
W związku z krytyką wobec Rybusa, która panowała w Polsce, w Rosji starano się go wesprzeć. - Jeśli sam piłkarz będzie chciał otrzymać rosyjskie obywatelstwo, będzie mógł zwrócić się do naszych władz. Ma wszelkie szanse na obywatelstwo rosyjskie w trybie przyspieszonym - mówił Dmitrij Świszczew, przewodniczący Komisji Kultury Fizycznej i Sportu. - To nasz człowiek - dodawał Anzor Kawazaszwili, były bramkarz Związku Radzieckiego. - Rybus nie jest już polskim zawodnikiem, tylko Rosjaninem - twierdził Aleksander Mirzojan, były zawodnik Spartaka z lat 1979-84.
Patrząc jednak na kwestie sportowe, to poprzedni sezon nie był udany dla Rybusa. Ze względu na urazy zagrał zaledwie w ośmiu meczach w barwach Rubina - większość pod koniec sezonu. Strzelił jednego gola i zanotował jedną asystę. Klub postanowił nie przedłużać z nim kontraktu, więc od początku lipca Rybus pozostaje bez zatrudnienia. Portal inkazan.ru podawał, że Rubin zapłacił Rybusowi 35 mln rubli (1,61 mln złotych) za sezon 2023/24.
- Piłkarz nie ma już problemów zdrowotnych, ale klub najwyraźniej poczuł się urażony tym, że grał on tak mało. Dlatego też nie doszło do podpisania kontraktu. Każdy chce młodych i obiecujących graczy. Nic na to nie poradzisz. Leo Messi i Cristiano Ronaldo też by tutaj nie grali. W rosyjskiej lidze nie byłoby dla nich miejsca - mówił Roman Oreszczuk, agent Rybusa, cytowany przez portal championat.com.
Czy wspomniane 35 mln rubli (1,61 mln złotych) w Rubinie to największe zarobki Rybusa w karierze? Otóż okazuje się, że, zgodnie z informacjami dostępnymi w mediach, mniej Rybus zarabiał tylko w czasie gry dla Legii Warszawa (420 tys. złotych). Za to lepiej w Rosji płacił mu Spartak Moskwa (500 tys. euro - 2,14 mln złotych), Terek Grozny (750 tys. euro - 3,21 mln złotych) oraz Lokomotiw Moskwa (1 mln euro - 4,29 mln złotych).
Jak zarobki Rybusa z Rubinu wypadają na tle piłkarzy Ekstraklasy? Sugerując się danymi zebranymi przez "Fakt" oraz serwis gol24.pl, najwięcej w polskiej lidze zarabia Mikael Ishak z Lecha Poznań (4,69 mln złotych). W czołówce najlepiej zarabiających graczy jest też Artur Jędrzejczyk z Legii Warszawa (2,37 mln złotych) czy Bartosz Salamon z Lecha (1,81 mln złotych). Można więc założyć, że jeśli dowolny klub w Ekstraklasie utrzymałby aktualną pensję Rybusa, to uczyniłby go jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy w polskiej lidze?
Jak może wyglądać przyszłość Rybusa? Piłkarz nie wyklucza zakończenia kariery, jeżeli nie uda się otrzymać satysfakcjonującej oferty. - Chciałbym jeszcze trochę pograć, ale jeśli nie będzie żadnych ofert, będę zmuszony zakończyć karierę. Na razie o tym nie myślę - tłumaczył. - Nie bierzemy pod uwagę drugiej ligi rosyjskiej. Maciej nie jest zawodnikiem na ten poziom, więc rozważamy inne opcje, łącznie z ligą rosyjską i kierunkami europejskimi. Powrót do Polski jest możliwy. Obecna sytuacja nie ma na to żadnego wpływu, przecież Maciek urodził się w Polsce - dodał Oreszczuk.
Gdyby Rybus znalazł zatrudnienie w naszym kraju, to wróci do Polski po 12 latach przerwy. Rybus zaczynał karierę w Pelikanie Łowicz, a w sezonie 2006/07 grał w barwach MSP Szamotuły. W latach 2007-12 Rybus reprezentował Legię Warszawa, z której odszedł w styczniu 2012 r. do Tereka Grozny za 3,2 mln euro.
Komentarze (31)
35 milionów dla Rybusa. Zrobił interes życia w Rosji