Lech Poznań z pewnością jest największym wygranym 15. kolejki ekstraklasy. W niedzielę piłkarze Nielsa Frederiksena zmierzyli się na własnym stadionie w klasyku z Legią Warszawa. Ale takiego scenariusza w Poznaniu raczej nie zakładali nawet najwięksi optymiści. Co prawda do przerwy przy Bułgarskiej utrzymywał się remis 2:2, ale po zmianie stron gospodarze kompletnie wypunktowali rywali. Strzelili trzy gole i w całym spotkaniu triumfowali 5:2. Co to oznacza w kontekście ligowej tabeli?
Przede wszystkim to, że Lech wrócił na prowadzenie. Poznaniacy stracili je dosłownie na chwilę. Po 14 kolejkach byli na pierwszym miejscu, ale taki sam dorobek (31 punktów) miała druga Jagiellonia Białystok. W niedzielę mistrzowie Polski starli się natomiast w innym hitowym spotkaniu z Rakowem Częstochowa. Zremisowali 2:2 i tym samym o punkt wyprzedzili Lecha. Ten jednak ma teraz 34 punkty i o dwa wyprzedza rywali z Białegostoku.
A co z Legią Warszawa? Stołeczni na początku sezonu spisywali się słabo, dlatego muszą gonić ścisłą czołówkę. Ostatnio wiodło im się naprawdę nieźle. Lech właśnie przerwał ich serię sześciu zwycięstw z rzędu. Co za tym idzie, ekipa Goncalo Feio wciąż ma 25 punktów i zachowała piątą lokatę. Przed nią jest jeszcze Raków Częstochowa i Cracovia. Legioniści tracą do nich kolejno sześć i cztery punkty. Szansę na zrównanie się z Legią mieliby piłkarze Pogoni Szczecin, ale w piątek niespodziewanie przegrali z Radomiakiem 0:1 i pozostali na szóstym miejscu z 22 punktami.
Najgorzej nadal radzi sobie wicemistrz Polski Śląsk Wrocław, który z zaledwie 9 punktami zamyka stawkę. W strefie spadkowej jest jeszcze 16. Lechia i 17. Puszcza. Obie mają dwa "oczka" więcej. Tuż nad nimi jest Stal Mielec (15 pkt).
Tabela Ekstraklasy po meczu Lech - Legia:
Komentarze (3)
Tak wygląda tabela ekstraklasy po meczu Lech - Legia