Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Aleksandar Vuković krytykuje Michniewicza. Pierwszy wywiad po zwolnieniu z Legii

Aleksandar Vuković zabrał głos po zwolnieniu z Legii. Krytykuje Czesława Michniewicza i uważa, że to nadal Legia, a nie Lech jest najsilniejszym zespołem w Polsce.

Trener Aleksandar Vuković udzielił wywiadu portalowi WP Sportowe Fakty. Serbski szkoleniowiec przyznał, że boli go zwolnienie z Legii. - Tym bardziej że było niespodziewane i - moim zdaniem - niezasłużone. Nie powinno się wydarzyć w tym momencie. Nie na trzy dni przed pucharowym meczem z Dritą i nie na półtora tygodnia przed spotkaniem z Karabachem - powiedział Vuković, który stracił pracę na Łazienkowskiej pod koniec września po spotkaniu ligowym z Górnikiem Zabrze (1:3).

Zobacz wideo Polish Esport Cup:

Vuković dodał, że rozmowa z prezesem Dariuszem Mioduskim trwała maksymalnie minutę. - Nie ma czasu na analizy, gdy w pokoju obok siedzi już nowy trener - przyznał. Tym nowym trenerem jest Czesław Michniewicz, który zastąpił Aleksandara Vukovicia w Legii. Vuković krytycznie ocenił taktykę i skład drużyny przygotowany przez Michniewicz na mecz z Karabachem (0:3), po którym zespół z Warszawy odpadł z eliminacji do Ligi Europy.

Vuković krytykuje Michniewicza

- Tacy piłkarze jak Wszołek, Luquinhas, Gwilia, Karbownik przez rok pracowali, żeby grać ten najważniejszy mecz. A jak już ten decydujący mecz o Ligę Europy przyszedł, to musieli patrzeć z ławki i obserwować na boisku kolegów takich jak Valencia czy Juranović, którzy są w Warszawie tak krótko, że nawet Pałacu Kultury jeszcze nie widzieli - twierdzi Vuković. Zapytany o skład, jaki wystawiłby na Kazachów, dodał: Boruc - Karbownik, Jędrzejczyk, Lewczuk, Mladenović - Slisz, Antolić - Gwilia, Luquinhas, Wszołek - Kante lub Pekhart. 

Po porażce Legii z Karabachem jedynym reprezentantem naszej ligi w fazie grupowej Ligi Europy jest Lech Poznań. Mimo to Vuković uważa, że to Legia jest nadal najsilniejszym zespołem w kraju. - Legię ocenia się na podstawie wysoko przegranego meczu z Karabachem. Ale gdyby Lech wyszedł na spotkanie z belgijskim Charleroi w ustawieniu na przykład 3-5-2 i wyjąłbyś im ze składu np. Tibę, Modera i Puchacza, też by nie wygrał - twierdzi Vuković.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl.

Przeczytaj też: