Jest 3:2 dla Włochów. Polak podchodzi do rzutu karnego w 96. minucie

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
Leonardo Bonucci przyjechał do Białegostoku i nie posiadał się ze szczęścia, gdy prowadzona przez niego i Bernardo Corradiego reprezentacja Włoch do lat 20 strzeliła dwie bramki w doliczonym czasie gry, by wygrać z Polską U-20 3:2 w meczu Elite League. Polacy prowadzili do 79. minuty 2:0, by ostatecznie pozostać z niczym, a w ostatniej akcji spotkania nie wykorzystali rzutu karnego. Uderzenie Jana Żuberka obronił bramkarz Milanu Lorenzo Torriani.

Lorenzo Torriani - rezerwowy bramkarz AC Milan, który miał okazję zagrać w Lidze Mistrzów z Liverpoolem, Fabio Chiarodia z Borussii Moenchengladbach, Alberto Manzoni z pojedynczymi występami w Atalancie Bergamo, urodzony we Wrocławiu Adam Bakoune z rezerw AC Milan czy mający polskie korzenie Dominic Vavassori z Atalanty. To były najciekawsze grające nazwiska z kadry Włochów U-20 w rywalizacji z Polską na Chorten Arenie w Białymstoku.

Zobacz wideo Reprezentacja Polski bez Roberta Lewandowskiego? "To już nie jest jego drużyna" [To jest Sport.pl]

To było jednak nic w porównaniu do tego, kto zasiadał na ławce rezerwowych Italii. Kibice Serie A z pewnością pamiętają Bernardo Corradiego, byłego piłkarza Lazio, Valencii czy Manchesteru City, który może się poszczycić 13 meczami w reprezentacji narodowej, a także 56 golami w 246 meczach Serie A. Jednak jego asystentem był legendarny Leonardo Bonucci, mistrz Europy i dziewięciokrotny mistrz Włoch, który kilka miesięcy temu zakończył sportową karierę i rozpoczął tę trenerską, pobierając nauki od 11 lat starszego kolegi z boiska.

- Nie jestem przyzwyczajony do widoku Leonardo Bonucciego rozstawiającego pachołki na rozgrzewkę - żartował w rozmowie z TVP Sport selekcjoner Polaków Miłosz Stępiński. Spotkanie, które z trybun oglądały trzy tysiące osób, nie należało do wybitnych. Przez niemal 80 minut konkretniejsi w nim byli Biało-Czerwoni, ale sama końcówka należała do Włochów. 

Leonardo Bonucci przyjechał do Białegostoku i szalał ze szczęścia. Dramat Polski U-20 w końcówce

W pierwszej połowie grający na co dzień w miejscowej Jagiellonii bramkarz Sławomir Abramowicz był praktycznie bezrobotny, podczas gdy Polakom udawało się co jakiś czas zagrozić bramce przeciwnika. W 7. minucie strzał Mateusza Kowalczyka obronił Lorenzo Torriani, kilkanaście minut później niecelnie uderzał Bartłomiej Smolarczyk, aż wreszcie w 41. minucie Biało-Czerwoni objęli prowadzenie, gdy po składnej akcji strzał Filipa Lubereckiego odbił Torriani, ale piłkę do bramki z bliskiej odległości skierował Jordan Majchrzak. 

Konsultującym się przy linii bocznej duetowi Corradi - Bonucci długo nie mogło się podobać to, co działo się na boisku w Białymstoku. W 59. minucie kolejną dobrą interwencję zaliczył Torriani, broniąc uderzenie Dawida Drachala. Włosi po raz pierwsi groźnie zaatakowali w 64. minucie, gdy Kevin Zeroli przedarł się prawą stronę w pole karne i będąc praktycznie sam na sam z Abramowiczem jeszcze w próbował dogrywać przed bramkę, gdzie jednak najlepiej ustawiony był Mateusz Kowalczyk.

Tyle że goście nie poszli za ciosem, a w 68. minucie przegrywali z Polską już 0:2 po fenomenalnej bramce z dystansu Marcela Krajewskiego, po którym selekcjoner Miłosz Stępiński i jego piłkarze łapali się za głowy.

Wydawało się, że w tym meczu nic wielkiego się już nie wydarzy, ale włoscy rezerwowi zaprezentowali się znacznie lepiej od tych, którzy wyszli w podstawowej jedenastce. Dotyczy to przede wszystkim piłkarzy z Turynu. W 79. minucie Włosi zdobyli bramkę kontaktową, gdy po uderzeniu z rzutu wolnego zawodnika Juventusu Alessio Vacci piłkę musnął jeszcze przed bramką Jan Żuberek, kompletnie myląc dobrze ustawionego Sławomira Abramowicza. 

Italia naciskała po gola wyrównującego, Leonardo Bonucci wielokrotnie dyskutował z sędzią technicznym Markiem Kamińskim, podczas gdy Bernardo Corradi przyglądał się wydarzeniom na boisku. Na pięć minut przed końcem Polakom zamarły serca, gdy uderzenie z powietrza Aarona Ciammaglichelli o centymetrry minęło bramkę Abramowicza. 

Ale to był tylko wstęp do niezwykłej końcówki na Chorten Arenie. W 90. minucie Aaron Ciammaglichella z Torino ponownie uciekł polskim obrońcom i tym razem już zdołał pokonać bramkarza w sytuacji "sam na sam". Już po wyrównującej bramce do strzelca dobiegła prawie cała drużyna Włochów wraz z rezerwowymi efektowny sprint zaliczył także przeszczęśliwy Bonucci, który jednak miał jeszcze dwie okazje do wybuchu radości. 

Wszystko dlatego, że w kolejnej akcji było już 3:2 dla Italii, a dublet ustrzelił Alessio Vacca, który precyzyjnym technicznym strzałem z kilkunastu metrów zaskoczył Sławomira Abramowicza. 

To też jednak nie było wszystko w tym spotkaniu. Polacy ruszyli do odrabiania strat i w ostatniej akcji meczu mieli idealną okazję na remis. Włosi nie mogli wręcz uwierzyć, gdy Filippo Mane kopnął w polu karnym Marcela Krajewskiego i sędzia Grzegorz Kawałko ku rozpaczy gości wskazał na wapno. Ta rozpacz w 96. minucie zamieniła się jednak w przeogromną radość, bo pechowcem tego meczu był Żuberek, którego strzał z jedenastu metrów świetnie obronił Lorenzo Torriani, dzięki czemu Włosi wygrali to spotkanie 3:2.

Po tym spotkaniu Polska U-20 może się pochwalić trzema punktami zdobytymi w czterech meczach, co daje jej szóste miejsce w tabeli Elite League. Kolejny mecz Polacy rozegrają za cztery dni, gdy 19 listopada zmierzą się w Puławach z Anglią.

Więcej o:

WynikiTabela

Komentarze (11)

Jest 3:2 dla Włochów. Polak podchodzi do rzutu karnego w 96. minucie

apd01
5 miesięcy temu
Przyszłość polskiej piłki pozostanie bez zmian. Dużo szumu i ?. niestety nie udało się, może następnym razem z Wyspami Owczymi będzie lepiej.
trollinho
5 miesięcy temu
Wstyd
grzestoro
5 miesięcy temu
POLSKA MYSL SZKOLENIOWA
ten trener Stepinski powinien odejsc
a pilkarzyki-pajacyki
brak umiejetnosci
grzestoro
5 miesięcy temu
Polska mysl szkoleniowa
haha
no i pokraki a nie pilkarze
Zgłoś komentarz

Czy masz pewność, że ten post narusza regulamin?

Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę
Dziękujemy za zgłoszenie

Komentarz został zgłoszony do moderacji

Nadaj nick

Nazwa użytkownika (nick) jest wymagana do oceniania, komentowania oraz korzystania z forum.

Wpisz swój nick
Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę

Użyj od 3 do 30 znaków. Nie używaj polskich znaków, wielkich liter i spacji. Możesz użyć znaków - . _ (minus, kropka, podkreślenie).