Turek żałuje, że na kadrze nie ma... Drągowskiego. Polska porównana do Gruzji

Kacper Sosnowski
Turcy na mecz z Polską (10 czerwca na PGE Narodowym) przylecieli w niedzielę wieczorem z małym opóźnieniem. Byli zainteresowani głównie jedną rzeczą. Ich włoski trener mocno uśmiechnął się, gdy na konferencji zapytaliśmy go o przegrany przez nich 1:6 mecz z Austrią, naszym rywalem na Euro 2024. Obrońcy Sametowi Akaydinowi w polskiej kadrze brakuje z kolei jednego gracza.

Reprezentacja Turcji z półgodzinnym opóźnieniem zameldowała się w niedzielę w Warszawie. W poniedziałek o 20:45 na Stadionie Narodowym zagra towarzyski mecz z Polską. Dla obu ekip będzie to ostatni sprawdzian przed Euro 2024. Turcy tuż po wylądowaniu w stolicy, z lotniska udali się na stadion. Interesowała ich głównie jedna rzecz. 

Zobacz wideo Adam Buksa: Nie zgadzam się z takim postrzeganiem mnie

Przyjaźń polsko-turecka. "To mój bardzo dobry kolega"

Chociaż planowana na Stadionie Narodowym konferencja tureckiej ekipy była opóźniona już o pół godziny, zawodnicy i sztab trenerski tuż po dotarciu na stadion udali się najpierw na płytę boiska. Interesował ich jej stan, ale po przespacerowaniu się od linii do linii wyglądało, jakby większych zastrzeżeń nie mieli. Potem na konferencję prasową udali się trener Vincenzo Montella i obrońca Samet Akaydin. Na pytania najpierw odpowiadał ten pierwszy. Uwagę zwróciła pewna kultura przy spotkaniach z dziennikarzami. Tureccy dziennikarze właściwie przed każdym zabraniem głosu dziękowali swojej drużynie i trenerowi, życzyli powodzenia zarówno w meczu z Polską, jak i podczas Euro, a potem przechodzili do pytań. My zapytaliśmy gracza Panathinaikosu o Bartłomieja Drągowskiego, z którym Akaydin od pół roku gra w jednej drużynie. Akurat tym razem Drągowskiego nie ma na zgrupowaniu Biało-Czerwonych. Bramkarz przegrał rywalizację z Wojciechem Szczęsnym, Łukaszem Skorupskim i Marcinem Bułką. 

- Bartek to mój bardzo dobry kolega. Mogę nawet powiedzieć, że się przyjaźnimy. Nawet niedawno rozmawialiśmy przez telefon, wcześniej też. Chciałbym, by był tu teraz razem z polską kadrą i bym mógł przeciw niemu zagrać. Życzę mu by wrócił do reprezentacji - przekazał wypożyczony z Fenerbahce do Aten zawodnik. Ocenił też polski zespół. - Polska to mocny rywal, czeka nas trudny mecz - mamy nadzieję, że przed Euro wypadniemy dobrze - zakończył. 

Polska jak... Gruzja

Po zawodniku na pytania dziennikarzy odpowiadał Vincenzo Montella. To wicemistrz Europy z reprezentacją Włoch z roku 2000, który po karierze piłkarza wziął się za trenowanie. Trenował kilka włoskich klubów choćby Fiorentinę, Sampdorię czy AC Milan, a we wrześniu 2023 roku, został selekcjonerem Turcji. Pod jego wodzą Turcy wygrali z Chorwacją i Niemcami, zremisowali z Walią i Włochami, ale też przegrali z Węgrami i Austrią. Z tym ostatnim rywalem aż 1:6. Ponieważ Austria będzie rywalem Polski na euro, to włoskiego szkoleniowca zapytaliśmy właśnie o tę wpadkę. 

-  Instrukcji jak z nimi zagrać wam nie przekażę, ale mogę powiedzieć, że oni fizycznie nas zaskoczyli. To była bardzo solidna drużyna - uśmiechnął się Montella, wspominając swój najtrudniejszy ostatnio mecz. Stwierdził, że to iż niemal połowa polskiej kadry gra obecnie w Serie A lub lidze tureckiej specjalnie mu przygotowań do tego meczu nie ułatwiło. 

- Nie ma łatwych czy trudnych przygotowań. Z każdym rywalem jest jakaś trudność. Ważne jest, by poznać każdego przeciwnika, dlatego analizujemy wszystkich zawodników i przygotowujemy się do każdego meczu w różny sposób - dodał.  

Pytany przez tureckich dziennikarzy, do jakiego rywala na Euro najbardziej zbliżona jest gra Polski i czy to może być Gruzja, odparł:  

- Polska ma podobny styl do Gruzja, ale są też różnice. Te widać przede wszystkim w obronie. Wiem jednak, że Polska to bardzo silna drużyna.  

Turcja na Euro 2024 zagra w grupie F z Czechami, Portugalią i Gruzją. Gruzini rozpoczną zmagania w turnieju 2 dni po Polakach, 18 czerwca. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.