Boniek przed meczem Polski z Albanią. "Takie spotkania można grać bez trenera"

- Na pewno piłkarsko jesteśmy drużyną lepszą, ale nie na tyle, aby powiedzieć, że spokojnie wygramy. Musimy być skoncentrowani. Nie możemy popełnić błędu. Jak napisałem na Twitterze, takie spotkania można grać bez trenera - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" Zbigniew Boniek o reprezentacji Polski przed ważnym spotkaniem z Albanią w el. MŚ.

Reprezentacja Polski zagra we wtorek 12 października o godz. 20:45 w Tiranie kluczowy mecz w eliminacjach mistrzostw świata z Albanią. Porażka praktycznie eliminuje biało-czerwonych z walki o awans na mundial w Katarze, natomiast zwycięstwo sprawi, że drużyna będzie bardzo bliska drugiego miejsca w grupie i zapewnienia sobie udziału w barażach.

Zobacz wideo Przestańmy mówić "farbowane lisy" o piłkarzach!

Poważne osłabienie Albanii przed meczem z Polską. Strzelił nam gola, teraz wielki pechPoważne osłabienie Albanii przed meczem z Polską. Strzelił nam gola, teraz wielki pech

Głos przed meczem z Albanią zabrał były prezes PZPN Zbigniew Boniek w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". - Albanii nie gra się łatwo, tam jest duże przywiązanie do barw narodowych. Gospodarze każdy mecz grają na sto procent. Im zwycięstwo daje baraż, nie zapewnia awansu, ale daje możliwość dalszego grania, nam porażka zamyka drogę. To będzie trudny mecz - podkreślił Boniek.

Boniek przed kluczowym meczem z Albanią w el. MŚ 2022. "Jestem przekonany, że wygramy"

Według honorowego prezesa PZPN Polska ma argumenty piłkarskie po swojej stronie, aby wywieźć z Tirany zwycięstwo. - Na pewno piłkarsko jesteśmy drużyną lepszą, ale nie na tyle, aby powiedzieć, że spokojnie wygramy. Musimy być skoncentrowani. Nie możemy popełnić błędu. Jak napisałem na Twitterze, takie spotkania można grać bez trenera. Zawodnicy muszą wziąć całkowitą odpowiedzialność za wynik. W dzisiejszych czasach za zwycięstwa spada chwała na piłkarzy, a porażki to wina trenerów. Jestem jednak przekonany, że wygramy - dodał.

Boniek odniósł się również do poprzedniej wygranej z Albanią (4:1) w Warszawie oraz ostatniego triumfu z San Marino (5:0). - Byliśmy zdecydowanie lepsi, strzeliliśmy przecież cztery gole. Chciałbym, abyśmy to powtórzyli. Nie dopisuję się do pospolitego płakania, bo nic z tego nie wynika. Ale my mamy taką tendencję do narzekania. Wygraliśmy z San Marino, a też słyszę, że spisaliśmy się słabo. A my graliśmy bardzo dobrze, na luzie, nie daliśmy przeciwnikom w ogóle wejść na naszą połowę, nikt nie doznał kontuzji i wygraliśmy 5:0. Jesteśmy narodem, który kocha płakać, nie potrafimy się z niczego cieszyć - zakończył Boniek.

Tak wygląda sytuacja w Tak wygląda sytuacja w "polskiej" grupie tuż przed meczem o życie. Polska pod ścianą

Na trzy kolejki przed zakończeniem eliminacji jasne jest, że Anglia jest bardzo bliska pierwszego miejsca, które daje bezpośredni awans na MŚ w Katarze. Z kolei Węgry praktycznie wypisali się z walki o drugie miejsce. Walka o miejsce dające baraże będzie toczyła się do końca między Polską a Albanią. W tej chwili w nieco lepszej sytuacji są Albańczycy, którzy po pokonaniu Węgrów (zrobili to po raz drugi w tych eliminacjach) mają 15 pkt, czyli o jeden więcej od kadry Paulo Sousy.

W tej chwili tabela wygląda następująco (wszystkie ekipy mają po siedem meczów):

  1. Anglia - 19 pkt, bilans bramkowy 23:2
  2. Albania - 15 pkt, 11:6
  3. Polska - 14 pkt, 24:8
  4. Węgry - 10 pkt, 12:11
  5. Andora - 3 pkt, 4:19
  6. San Marino - 0 pkt, 1:29
Więcej o: