Tak ma wyglądać skład Polski na Albanię. Rewolucja w meczu o życie

Bartłomiej Kubiak
Dziewięć zmian, a może nawet i dziesięć. Tyle w porównaniu do poprzedniego meczu z San Marino może zrobić Paulo Sousa, selekcjoner Polski, która we wtorek zmierzy się w Tiranie z Albanią. Największe zmiany czekają nas na wahadłach, a Bartosz Bereszyński wreszcie może wrócić na swoją pozycję.

Takiej zmowy milczenia w kadrze nie było ani za Jerzego Brzęczka, ani tym bardziej za Adama Nawałki, który dbał przecież o każdy detal. Przykładał jeszcze większą wagę do tego, by wyciekało jak najmniej informacji. Ale wtedy i tak te informacje w jakiś sposób wyciekały. Zdecydowanie bardziej niż teraz, bo choć Paulo Sousa ze swojego sztabu mógłby wystawić drugą drużynę, to ten sztab jest szczelny jak żaden poprzedni. I najlepiej to widać po składach, które do tej pory za każdym razem w pełni udawało się utrzymywać w tajemnicy niemal do samego końca, czyli do ostatnich godzin przed meczem.

Zobacz wideo Problemy przed meczem o wszystko. Sousa ma poważny ból głowy. "Duże znaki zapytania"

Air Albania StadiumBezprecedensowa decyzja Albanii przed meczem z Polską. "Potrzebujemy tego"

- Sousa swoje pomysły konsultuje z dwoma, może trzema asystentami. Reszta skupia się na swojej robocie - słyszeliśmy już podczas Euro 2020 w PZPN, skąd też trudno wydobyć nazwiska piłkarzy, których do wyjściowego składu typuje Sousa. Tym bardziej że w żadnym z poprzednich meczów Portugalczyk dwa razy z rzędu nie wystawił tej samej jedenastki. Zawsze sprawdzał, zaskakiwał, rotował. Nie inaczej będzie tym razem, bo we wtorek przeciwko Albanii znowu zobaczymy inny skład niż trzy dni temu w spotkaniu z San Marino (5:0). Zupełnie inny, bo na boisku od pierwszej minuty może wybiec aż dziesięciu piłkarzy, którzy nie wybiegli w sobotę.

Jakim składem zagra Polska z Albanią?

Wojciech Szczęsny - Paweł Dawidowicz, Kamil Glik, Jan Bednarek - Bartosz Bereszyński, Grzegorz Krychowiak, Jakub Moder, Piotr Zieliński, Przemysław Frankowski - Adam Buksa, Robert Lewandowski. Gdyby sugerować się ostatnimi treningiem, skład na mecz z Albanią wyglądałby właśnie tak. Ale chyba nie ma co się też przesadnie sugerować, bo to był trening w Tiranie - na stadionie rywala, gdzie pomysł na mecz reprezentacji Polski mógł podejrzeć praktycznie każdy.

Poza tym za czasów Sousy zwyczaje w kadrze, o czym już wspominaliśmy, też się zmieniły. Do tego selekcjoner samym piłkarzom też nie mówi zbyt wcześnie, kto wystąpi od pierwszej minuty. Skład podaje im dopiero na kilka godzin przed meczem.

Kamil GlikGlik ocenił stopień trudności meczu z Albanią. Bardzo konkretnie. "To się pamięta"

Albania - Polska. Dwie wątpliwości w składzie

- Mam jeszcze dwie wątpliwości. Decyzja zapadnie pewnie dopiero we wtorek rano po porannym rozruchu - powiedział Sousa na poniedziałkowej konferencji prasowej, gdzie unikał rozmowy o nazwiskach. Nie zdradził, kto we wtorek wybiegnie w ataku obok Roberta Lewandowskiego: czy będzie to Adam Buksa, czy Karol Świderski. - To dwaj różni napastnicy - przypominał jedynie.

 

Ta pierwsza wątpliwość to jednak przede wszystkim Dawidowicz. Jeśli Sousa posadziłby go we wtorek na ławce, jako trzeci stoper, a nie wahadłowy zagrałby Bereszyński. Wtedy z lewej strony na wahadle wystąpiłby Puchacz, a z prawej Frankowski. Druga wątpliwość to środek pola - Mateusz Klich, który trzy dni temu zagrał pierwszy mecz w tych eliminacjach: 45 minut przeciwko San Marino (z poprzednich dwóch zgrupowań wykluczył go koronawirus). Gdyby we wtorek Sousa zdecydował się wystawić w środku pola właśnie Klicha, na ławce usiadłby Moder albo Krychowiak (najpewniej Moder).

  • Przypuszczalny skład Polski na mecz z Albanią: Szczęsny - Dawidowicz, Glik, Bednarek - Bereszyński, Krychowiak, Moder, Zieliński, Frankowski - Buksa, Lewandowski

Tak wygląda tabela na trzy kolejki przed końcem eliminacji

  1. Anglia - 19 pkt, bilans bramkowy 23:2
  2. Albania - 15 pkt, 11:6
  3. Polska - 14 pkt, 24:8
  4. Węgry - 10 pkt, 12:11
  5. Andora - 3 pkt, 4:19
  6. San Marino - 0 pkt, 1:29
Więcej o: