Słynny polski klub ze 160-tysięcznego miasta nad przepaścią. Katastrofa blisko

Jakub Seweryn
Posłuchaj artykułu (ładuję...)
Obchody 80-lecia Stomilu Olsztyn były huczne, ale mogą zakończyć się stypą. Jak dowiedział się Sport.pl, walczący o utrzymanie w III lidze klub jest nad przepaścią i może nie przystąpić do rundy wiosennej. Inwestor z Dubaju nie pomógł, perspektywy Stomilu wyglądają fatalnie.

Pokazy laserowe, turniej piłkarski z udziałem gwiazd, konferencja trenerska, turnieje darta, szachów i koszykówki 3x3 w odnowionej hali Urania w Olsztynie. Obchody 80-lecia klubu piłkarskiego Stomil Olsztyn były wydarzeniem z pompą.

Zobacz wideo Idol z dzieciństwa Jakuba Koseckiego? "Chciałem być jak on"

Ale za tą fasadą dzieje się dramat zasłużonego klubu. Marzenia o powrocie do najlepszych lat, kiedy na przełomie wieków Stomil przez osiem lat występował w najwyższej klasie rozgrywkowej, brzmią dzisiaj jak mrzonki.

Degrengolada Stomilu postępuje. W 2022 r. olsztyńska drużyna grała na zapleczu ekstraklasy. Dziś jest w III lidze i rozpaczliwie broni się przed spadkiem z poziomu centralnego do IV ligi warmińsko-mazurskiej. Po rundzie jesiennej sytuacja jest tragiczna - 15. miejsce w grupie, 19 punktów na koncie i punkt przewagi nad strefą spadkową, która to strefa może się powiększyć wraz ze spadkiem z II ligi którejkolwiek z drużyn z województw mazowieckiego, łódzkiego, podlaskiego czy warmińsko-mazurskiego.

Stomil nad przepaścią. Może nie wystartować w rundzie wiosennej. "Sytuacja podbramkowa"

Niestety dla kibiców z Olsztyna nic nie wskazuje, żeby było lepiej. Mało tego, według informacji Sport.pl Stomil walczy, aby w ogóle wystartować w rundzie wiosennej III ligi.

Olsztyński klub nie tylko ma długi, ale też przede wszystkim nie ma funduszy na dalsze funkcjonowanie. "Duma Warmii" ma już około dwumiesięczne zaległości w stosunku do zawodników, a o przychodach do klubu ani widu, ani słychu.

- Nie jest tajemnicą, że sytuacja klubu jest trudna lub podbramkowa - mówi Sport.pl Piotr Gajewski, od początku sezonu zaangażowany operacyjnie członek rady nadzorczej Stomilu. - Mimo to nie poddajemy się i walczymy nie tylko o to, by drużyna przystąpiła do wiosennej części rozgrywek, ale również o to, by zajęła w nich jak najlepsze miejsce, a sytuację finansowo-organizacyjną spółki udało się opanować. To wyzwania trudne, ale nie niemożliwe i tego chciałbym się trzymać - zapowiada.

Po spadku do III ligi z klubu po pięciu latach odszedł większościowy właściciel Michał Żukowski, a zadłużony Stomil przejęli nowi właściciele - Piotr Gajewski i Tymon Zastrzeżyński. Ale problemów zamiast ubywać, tylko przybywało. 

Problemów tylko przybywa, źródeł przychodów nie widać. Stomil walczy o przetrwanie

Z końcem sezonu skończyły się umowy klubu ze Spółkami Skarbu Państwa - Energą, PZU i Polimexem-Mostostal, które nie zdecydowały się kontynuować współpracy. W ich miejsce władzom Stomilu udało się podpisać jedynie umowę z Polskim Cukrem, ale to nie wystarczyło do spięcia budżetu trzecioligowca. W rundzie jesiennej klub był w stanie funkcjonować dzięki pieniądzom, które pozostały na spłatę zobowiązań. 

Teraz i to źródło wyschło - Stomil pozostaje wciąż z zobowiązaniami i bez nowych źródeł finansowania.

Mniej więcej rok temu pojawił się promyk nadziei. Media ogłaszały wtedy wejście do klubu inwestora z Dubaju, a konkretnie mieszkającego w Dubaju Pakistańczyka Murtazy Nazir Ahmeda. To on poprzez spółkę Stallion Football miał przejąć 25 proc. udziałów Stomilu i zapewnić klubowi finansowanie. I poniekąd tak też się stało, ale w ostatnim czasie, mimo zapewnień Pakistańczyka, przestał on wspierać klub, a w budżecie olsztyńskiego klubu pojawiła się kolejna dziura.

Dodatkowo Stomilowi nie po drodze z samorządem - nie dość, że w budżecie miasta dla olsztyńskiego klubu zapisano "czwartoligową" stawkę 300 tys. złotych, to jeszcze musi on płacić miastu za korzystanie z obiektów - zarówno przez pierwszy zespół, jak i akademię. To i tak więcej niż w czasach drugoligowych, gdy Stomil nie dostawał od miasta ani złotówki. Na patową sytuację na linii Stomil - miasto Olsztyn zwrócili uwagę podczas Stomil Cup kibice klubu, którzy wywiesili transparent: "Witamy w hali za 250 milionów, w mieście bez boisk i nowego stadionu". 

Stomil na razie nie może zagwarantować, że zespół Piotra Gurzędy wystartuje w rundzie wiosennej. A nawet jeśli to ostatecznie nastąpi, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że olsztyński klub w walce o utrzymanie nie tylko się nie wzmocni, ale prędzej pożegna się z kilkoma piłkarzami, których będzie próbował zastąpić młodzieżą. To nie wróży dobrze. 160-tysięczny Olsztyn może stać się jedynym miastem wojewódzkim bez klubu na szczeblu centralnym, czyli minimum na czwartym poziomie rozgrywkowym - w III lidze.

- Na tym etapie cieszy mnie, że w końcu w walkę o przyszłość klubu udało się zaangażować szersze grono ludzi, z udziałowcami i przyjaciółmi spółki na czele. To budujące, bo okazuje się, że w trudnym momencie Stomil znowu może łączyć i być wspólną sprawą wielu osób - mówi Gajewski.

Na rozwiązanie całej sytuacji pozostało jeszcze kilka tygodni, bo Stomil ma wznowić rozgrywki III ligi w weekend 1-2 marca. Wtedy podejmie Lechię Tomaszów Mazowiecki.

Więcej o:

Komentarze (70)

Słynny polski klub ze 160-tysięcznego miasta nad przepaścią. Katastrofa blisko

hrabia_ponimirski_drugi
3 miesiące temu
Miasto staruchów i tłustej młodzieży. Inwestorów nie ma i nie będzie. Wiocha do zaorania. Ale tak się kończy jak zamiast inwestować w ludzi czyli zespół i drużynę - miasto daje zarobić kumplom deweloperom. Co Krzyżak zbudował - Polak doprowadzi do ruiny.
Stop Idiotom
3 miesiące temu
Stopniujcie opisy brak kopaczy to żadna tragedia co najwyżej brak zadowolenia fanów danej dyscypliny
fitzek
3 miesiące temu
PODATNIK PŁACI NAJWIĘCEJ. BEZCZELNOŚĆ! KTO DAJE NA TO PRZYZWOLENIE?
Budują nową siłę na piłkarskiej mapie Polski. Mieszka tam prawie 5 tysięcy ludzi
Sparta buduje drużynę na awans, a przy okazji remontuje stadion, w związku z czym mecze jesiennej rundy zespół rozgrywał na okolicznych obiektach. Koszt modernizacji kazimierskiego stadionu oscyluje w granicach sześciu milionów złotych. Taką kwotę MIASTO chce przeznaczyć na to, aby obiekt spełniał wymogi licencyjne na II ligę.
fitzek
3 miesiące temu
ILE PODATNIKA KOSZTUJE HARATANIE W GAŁĘ?
200 milionów złotych na stadion dla prywatnego klubu piłkarskiego w Opolu. Kolejne wkrótce!
900 milionów zadłużenia Zabrza przez samorząd. Kiedy prywatyzacja Górnika Zabrze?
Zgłoś komentarz

Czy masz pewność, że ten post narusza regulamin?

Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę
Dziękujemy za zgłoszenie

Komentarz został zgłoszony do moderacji

Nadaj nick

Nazwa użytkownika (nick) jest wymagana do oceniania, komentowania oraz korzystania z forum.

Wpisz swój nick
Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę

Użyj od 3 do 30 znaków. Nie używaj polskich znaków, wielkich liter i spacji. Możesz użyć znaków - . _ (minus, kropka, podkreślenie).