W czwartek zwycięstwo odniosła nie tylko reprezentacja Polski. W tym samym czasie, w naszej grupie Portugalia pokonała Chorwację 2:1. Co ciekawe, wszystkie bramki w tym spotkaniu zdobyli gospodarze. Gole dla Portugalii strzelili Diogo Dalot i Cristiano Ronaldo. Ten sam Dalot strzelił też gola samobójczego.
Dla Ronaldo było to historyczne trafienie. Portugalczyk zdobył bowiem już 900. bramkę w karierze! Dla piłkarza Al-Nassr był to też już 131. gol w narodowej reprezentacji. Reprezentacji, z którą w 2016 r. zdobył mistrzostwo Europy, a w sezonie 2018/19 wygrał też Ligę Narodów.
Po meczu z Chorwacją Ronaldo pytany był nie tylko o rekordowe osiągnięcie, ale też - kolejny raz - o mistrzostwa świata w USA, Meksyku i Kanadzie, które odbędą się w 2026 r. Portugalczyk odpowiedział, że sam turniej i wygranie go nie są dla niego priorytetem.
- Dla mnie wygrana na Euro jest równoznaczna ze zdobyciem mistrzostwa świata. Zdobyłem z reprezentacją dwa trofea, których bardzo pragnąłem. Mistrzostwa świata nie są moją motywacją. Motywuje mnie radość z piłki nożnej, a rekordy przychodzą naturalnie - powiedział Ronaldo.
Później Portugalczyk odniósł się do 900 goli w karierze. - To bardzo dużo dla mnie znaczy. To cel, który już dawno chciałem osiągnąć. Wiedziałem, że mi się to uda. Wciąż gram na dobrym poziomie i wiedziałem, że osiągnięcie tej liczby przyjdzie naturalnie - powiedział Ronaldo.
- To był dla mnie bardzo emocjonalny moment. Może się wam wydawać, że to tylko kolejny rekord, ale tylko ja i moi najbliżsi wiedzą, ile mnie to kosztowało. Każdego dnia wkładam mnóstwo pracy, by być w dobrej formie fizycznej i psychicznej, by takie osiągnięcie jak 900 goli mogło być w ogóle realne. To wyjątkowa chwila w mojej karierze - dodał.
Szansę na kolejną bramkę Ronaldo będzie miał już w niedzielę. Tego dnia drużyna Roberto Martineza podejmie Szkocję. 12 października i 15 listopada Portugalia zagra z Polską. Pierwszy mecz na Stadionie Narodowym w Warszawie,
Komentarze (5)
Cristiano Ronaldo zaskakuje po rekordzie. Te słowa naprawdę padły