Katastrofalne wieści dla Wisły Kraków po blamażu w Europie

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
To było wyjątkowo brutalne pożegnanie Wisły Kraków z Ligą Europy. Krakowianie przegrali z Rapidem Wiedeń aż 1:6 i odpadli z eliminacji LE, "spadając" do III rundy el. Ligi Konferencji, gdzie czeka ich starcie ze słowackim Spartakiem Trnawa. Co gorsza, będą najprawdopodobniej musieli radzić sobie bez podstawowego środkowego obrońcy Josepha Colleya. Klub oficjalnie poinformował, że Szwed mógł doznać bardzo poważnej kontuzji.

Nikt nie miał wątpliwości, że Wisła Kraków pod żadnym pozorem nie będzie faworytem dwumeczu z Rapidem Wiedeń. To rywal wielokrotnie trudniejszy od kosowskiego Llapi. Mecz w Krakowie, choć przegrany 1:2, dał jednak małą nadzieję, że być może pierwszoligowca stać na wielką sensację, że nie taki ten Rapid.

Zobacz wideo Na medal w judo czekamy prawie trzy dekady. "Jeszcze mamy na to szansę"

Rapid Wiedeń bez kłopotów zniszczył Wisłę

Jak się jednak okazało, był nawet jeszcze straszniejszy. Austriakom wystarczyło 45 minut, by doszczętnie zniszczyć Wisłę. Do przerwy prowadzili aż 5:0, a byłoby jeszcze wyżej, gdyby nie rzut karny wybroniony przez golkipera krakowian Antona Cziczkana. W drugiej połowie wiedeńczycy postanowili nie wyżywać się już tak bardzo na polskim zespole i strzelili tylko jednego gola, podobnie zresztą jak Wisła. Ładnym trafieniem zza szesnastki popisał się Angel Rodado, ratując honor krakowian, którzy cały dwumecz przegrali ostatecznie 2:8.

Wisła Kraków straci ostoję defensywy na wiele miesięcy?

Możliwe jednak, że najgorsza rzecz przytrafiła się Wiśle właśnie w drugiej, a nie pierwszej połowie. W 77. minucie zagadkowego urazu, bo bez kontaktu z rywalem, nabawił się środkowy obrońca Joseph Colley. Szwed opuścił boisko na noszach, co sugerowało, że może chodzić o coś bardzo poważnego. I to niestety najpewniej się potwierdzi.

Już podczas pomeczowej konferencji prasowej trener Wisły Kazimierz Moskal nie miał dla kibiców dobrych wieści. - Problemy, które mieliśmy, nie zmniejszają się, tylko jeszcze zwiększają. Colley najpewniej zerwał ścięgno Achillesa, a do tego Igor Sapała ma problem z barkiem - mówił szkoleniowiec krakowian. Teraz jego słowa potwierdził sam klub w oficjalnym komunikacie. "Joseph Colley wrócił po meczu do Krakowa, wstępna diagnoza to zerwanie ścięgna Achillesa. Obrońcę czekają badania. Do Polski udał się także Igor Sapała, który ma problemy z barkiem" - czytamy. Jeżeli diagnoza Szweda okaże się prawdą, możemy nie zobaczyć go na boisku w najgorszym wypadku nawet do końca sezonu. 

Obaj zawodnicy są w tym sezonie stałymi elementami wyjściowej jedenastki Wisły, którą już w niedzielę 4 sierpnia czeka ligowy mecz ze Zniczem Pruszków, a w czwartek 8 sierpnia wyjazdowe starcie III rundy eliminacji Ligi Konferencji ze Spartakiem Trnava.

Więcej o:

Komentarze (2)

Katastrofalne wieści dla Wisły Kraków po blamażu w Europie

miszka_szyfman
8 miesięcy temu
myślałem że ktoś umarł ?
antymemo
8 miesięcy temu
"brutalne pożegnanie", bo przegrali ? Wizyta u psychologa potrzebna... bardziej Bartoszowi Królikowskiemu.
Zgłoś komentarz

Czy masz pewność, że ten post narusza regulamin?

Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę
Dziękujemy za zgłoszenie

Komentarz został zgłoszony do moderacji

Nadaj nick

Nazwa użytkownika (nick) jest wymagana do oceniania, komentowania oraz korzystania z forum.

Wpisz swój nick
Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę

Użyj od 3 do 30 znaków. Nie używaj polskich znaków, wielkich liter i spacji. Możesz użyć znaków - . _ (minus, kropka, podkreślenie).