20. reprezentacja rankingu FIFA nad przepaścią. Historyczny dół

"Przegrywamy mecze piłki nożnej częściej niż rozgrywane są mistrzostwa świata w hokeju na lodzie. Ostatni rok jest historycznie zły" - piszą szwedzkie media po kolejnej porażce tamtejszej reprezentacji piłkarskiej w Lidze Narodów. Zawodnicy kraju Trzech Koron przegrali w sobotę z Serbią aż 1:4 i drżą o pozostanie w dywizji B LN.

Reprezentacja Szwecji, chociaż zajmuje 20. miejsce w rankingu FIFA, to notuje w ostatnich miesiącach wstydliwe wyniki. Ostatnie zwycięstwo piłkarzy z kraju Trzech Koron to pierwszy mecz barażowy o mundial w Katarze, w którym pokonali 1:0 Czechów.

Zobacz wideo Poruszony Lewandowski o ukraińskiej opasce: Sam ją lepiłem, sklejałem

Fatalna seria Szwedów. Media grzmią: "Ostatni rok jest historycznie zły"

Później trafili jednak na Polskę, która pozbawiła Szwedów wszelkich złudzeń. Kadra Czesława Michniewicza rozbiła wtedy na Stadionie Śląskim w Chorzowie przeciwników aż 2:0. W efekcie to biało-czerwoni powalczą podczas mistrzostw świata, a Szwecja musi obejść się smakiem.

Drużyna prowadzona przez Janne Anderssona nie podniosła się dotąd po tej porażce i zanotowała serię czterech porażek z rzędu. Po barażach Szwedzi pokonali w czerwcu Słowenię 2:0, ale potem było już tylko gorzej. Dwukrotnie przegrali oni z Norwegią (1:2, 2:3) i Serbią (0:1, 1:4). W efekcie grający w dywizji B piłkarze mogą spaść po kolejnych meczach do niższej grupy.

Teraz w ostatniej kolejce Ligi Narodów Szwedzi muszą pokonać Słowenię, jeśli nie chcą zanotować spadku. - Nie użalam się nad sobą. Jestem wkurzony i chcę pracować jeszcze ciężej, nie pozostaje nic innego, jak spróbować wygrać ze Słowenią - powiedział Peter Wettergren, asystent głównego trenera kadry po ostatnim meczu z Serbią. Jego słowa cytuje portal expressen.se.

Dziennikarze pytali szkoleniowca o to, kiedy jego zdaniem Szwedzi zagrali ostatni raz na najlepszym poziomie. - Minęło od tego trochę czasu. Myślę, że ma to coś wspólnego z faktem, że nie mieliśmy okazji skompletować zespołu. W zespole jest sporo zawirowań związanych z kontuzjami i absencjami, ale ogólnie nie jestem zmartwiony - uznał Wettergren.

Dziennikarz wspomnianego wyżej medium nie pozostawił na swojej reprezentacji suchej nitki po sobotniej porażce z Serbią. "Przegrywamy mecze piłki nożnej częściej niż rozgrywane są mistrzostwa świata w hokeju na lodzie. Ostatni rok jest historycznie zły. Wielokrotnie reprezentacja była gorsza od Serbii. Szwecja nie zagra też w MŚ za dwa miesiące" - wylicza Noah Bachner w swoim komentarzu dla expressen.se.

"Szwecja desperacko walczy o pozostanie w dywizji B Ligi Narodów. Wygląda na to, że znajdziemy się w trzecim koszyku, gdy będą losowane grupy kwalifikacji do mistrzostw Europy. W Szwecji rozgrywana jest liga piłkarska, którą w europejskich rankingach wyprzedziła duńska. Dania zagra w MŚ i doszła do półfinału mistrzostw Europy. Dwa tygodnie temu FC Midtjylland pokonał Lazio 5:1. FC Kopenhaga zremisowała 0:0 z Sewillą w Lidze Mistrzów" - wylicza ekspert.

Trener zostaje. "Mamy umowę, którą zamierzamy wypełnić"

Porównań do Danii w artykule jest znacznie więcej. "Od 2015 roku inwestycje duńskich klubów w młodzieżową piłkę nożną wzrosły pięciokrotnie. Średnia wieku graczy grających w Superlidze gwałtownie spadła w ostatnich latach. W ubiegłym sezonie duńskie kluby piłkarskie sprzedały piłkarzy za 109 mln euro. W Szwecji w tym samym okresie gracze zostali sprzedani za 49 milionów euro. To było więcej niż w Norwegii, ale jak długo jeszcze tak będzie?" - pyta Bachner. 

Po takiej serii porażek w Szwecji sporo dyskutowało się o przyszłości selekcjonera. W marcu przedstawiciele tamtejszego związku piłki nożnej sugerowali, że z chęcią zatrzymaliby Janne Anderssona na zawsze. Teraz podjęto też decyzję, że szkoleniowiec zostanie na stanowisku. Tłumaczą przy tym, że powodem obecnej sytuacji reprezentacji są kontuzje, które pojawiły się w czerwcu.

Sam trener przyznał też w rozmowie z mediami, że mimo siedmiu porażek w ostatnich dziewięciu meczach, nie pomyślał ani razu o tym, żeby ustąpić. - Mamy umowę, którą zamierzamy wypełnić. W piłce nożnej forma faluje w górę i w dół, i trzeba to ocenić z biegiem czasu. Jeśli spojrzymy na cztery czerwcowe mecze i wyzwania, które mieliśmy w związku ze stratą kilku zawodników, to widzimy, że mogłoby to wyglądać inaczej –powiedział sekretarz generalny Szwedzkiego Związku Piłki Nożnej, Haakan Sjoestrand.

Kluczowy mecz ze Słowenią

Surowi po porażce w Belgradzie byli dla siebie piłkarze. - Upadek - powiedział bramkarz Robin Olsen cytowany przez aftonbladet.se. - To żenujące" - dodał Victor Nilsson Lindeloef, kapitan drużyny. - Najtrudniejszy czas odkąd dołączyłem do drużyny narodowej - wyznał Ludwig Augustinsson, grający od sześciu lat dla kadry Szwecji.

Kapitan reprezentacji zamierza przed wtorkowym meczem ze Słowenią zmotywować kolegów z zespołu. - Przede wszystkim musimy zregenerować się i odpocząć. Potem porozmawiamy razem. Muszę wziąć na siebie dodatkową odpowiedzialność, porozmawiać z chłopakami i spróbować przekonać ich, że jesteśmy bardzo dobrym zespołem, kiedy robimy wszystko dobrze - mówił Lindeloef. Spotkanie ostatniej kolejki Ligi Narodów rozpocznie się o 20:45.

Dodatkowo, słaba postawa Szwecji w LN sprawiła, że wylądowała w 3. koszyku eliminacji Euro 2024. I praktycznie nie ma szans na baraże, a w dodatku w losowaniu wylosuje teoretycznie dwóch silniejszych rywali - mogą to być np. Hiszpania i Anglia albo Francja (te ekipy znajdują się w drugim koszyku), choć jednocześnie mogą liczyć na nieco szczęścia i trafić np. na Polskę i Izrael. Więcej o podziale na koszyki przeczytasz w tym tekście >>

Więcej o:
Copyright © Agora SA