Sepp Blatter zrezygnował z funkcji prezydenta FIFA. Boniek komentuje dla Sport.pl: Coś poważnego wydarzyło się od wyborów

- Może do Seppa Blattera po prostu wcześniej nie docierało, że on już nie jest gwarantem niczego? Może musiał usiąść sam w czterech ścianach i to zrozumieć? Teraz jest chaos, zobaczymy, kto się zgłosi do wyborów. Gdyby mnie Michel Platini zapytał o radę jako przyjaciela, to bym mu teraz odradzał - mówi Sport.pl prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Trzęsienie ziemi w światowym futbolu! Człowiek, który od 17 lat rządzi piłką nożną, ustępuje. Sepp Blatter na wtorkowej konferencji podał się do dymisji. - Nie będę więcej kandydował. Dla dobra futbolu - powiedział 79-letni Szwajcar.

Decyzję dla Sport.pl komentuje prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Nie widzę powodu, żeby się smucić, bo na Blattera nie głosowałem, ale jednak to jest szok. Byłem poza domem, ktoś zadzwonił i pyta, czy już wiem, co się stało. Powiedziałem, żeby sobie żartów nie robił. Nie wiem, co się wydarzyło przez te cztery dni od wyborów, ale to musiało być coś bardzo poważnego. Może do nich wszystkich dopiero zaczęło docierać, co się dzieje. Że tych kilku zatrzymanych ludzi siedzi gdzieś i walczy o resztę swojego życia. Mieli wielką siłę, a teraz siedzą za kratkami. Może zaczęli dużo mówić. Może Blatter się zorientował, że nad tym wszystkim już nie zapanuje? Ja bym też na to spojrzał tak zupełnie po ludzku: Blatter ma prawie 80 lat.

Nikt tak nie kochał FIFA jak on, mówię szczerze. Żył trochę oderwany od tego, co się działo, zamknięty w tym swoim bezpiecznym świecie. On nie rozumiał, że już nie jest gwarantem niczego. Michel Platini nam opowiadał, jak do niego przyszedł przed wyborami, proponował odejście z pompą. Ale Blatter chciał walczyć. A teraz może, gdy został sam w czterech ścianach, to do niego dotarło. Że nastroje są bardzo nieprzyjemne, a jest rodzina, trzeba jej zapewnić bezpieczeństwo, godność, że to mogą być bardzo trudne cztery lata. Gdy lawina idzie na dół, to się na pierwszej przeszkodzie nie zatrzymuje. Ta lawina moim zdaniem dopiero rusza. Jest chaos, a w grze są ogromne pieniądze. Nie wiadomo, co będzie.

Kongres wyborczy będzie między 1 stycznia a 31 marca 2016. Zobaczymy, kto się zgłosi. Książę Ali wytrzymał do końca i trzeba mu za to brawo bić, bo nikt inny nie chciał pójść na starcie z Blatterem. Czy teraz jest czerwony dywan dla Michela Platiniego? Jako przyjaciel bym mu odradzał start, gdyby zapytał. W UEFA ma pięknie, dwie godziny podróży do każdego z państw członkowskich, zna wszystkich ludzi. W FIFA będzie dostawał czasem wiceprezesów, o których nie wie nic. Poznawać tych ludzi z ponad 200 federacji to jest jednak całe życie w drodze, nie ma czasu na piłkę. Życie jest za krótkie, żeby wszystko ogarnąć. Fakt, że wizerunkowo Michel na pewno mógłby FIFA pomóc. Ale czy będzie chciał?

Zobacz wideo

Czytaj więcej o odejściu Blattera:

Blatter: Odchodzę, nie będę już kandydował >>

Blattera wypchnęli Amerykanie >>

Platini o decyzji Blattera >>

Blattera zastąpi książę? >>

Kto szefem FIFA? Bukmacherzy mają swojego faworyta >>

Reakcje na Twitterze: Odnowa FIFA? Nie wierzę >>

O brudnych interesach w światowym futbolu przeczytaj w książce "FIFA mafia" >>

Sepp Blatter zrezygnował. Internauci w doskonałym humorze [MEMY]

źródło: Okazje.info

Kto będzie następcą Seppa Blattera jako szef FIFA?
Więcej o: