Nie żyje 24-letnia sportsmenka. Siła była tak ogromna, że wyleciała z pojazdu

W wieku 24 lat w wyniku wypadku drogowego zmarła Ashlea Albertson. Policja ze stanu Indiana prowadzi śledztwo w sprawie ustalenia szczegółów wypadku, który miał miejsce w miniony piątek.

W miniony piątek na południe od Seymour w hrabstwie Jackson w stanie Indiana doszło do zderzenia dwóch aut. W wyniku tego wypadku trzy osoby zostały ranne, a jedna zmarła w drodze do szpitala. Tą osobą była Ashlea Albertson, 24-letnia sportsmenka zespołu Tony Stewart Racing, który założył wymieniony w nazwie Tony Stewart, dwukrotny mistrz wyścigów NASCAR. 

Zobacz wideo Polska ma kolejny imponujący stadion! Sportowa perełka

Ashlea Albertson nie żyje. Miała wziąć ślub w marcu przyszłego roku

Stewart w mediach społecznościowych pożegnał zmarłą Albertson. "Dzisiaj straciłem koleżankę z zespołu. Potrafiła zarazić człowieka dobrym nastrojem i rozświetlić każdy pokój. Była świetnym kierowcą wyścigowym. Utrata jej jest otrzeźwiająca, bo przypomina, jak cenne jest życie" - napisał, publikując kilka zdjęć 24-latki.

 

W trakcie nieszczęśliwego wypadku Albertson była pasażerką w samochodzie kierowanym przez jej narzeczonego, Jacoba Kelly'ego. Według ustaleń policji stanu Indiana, cytowanych przez portal people.com, "obaj kierowcy zaczęli gwałtownie przyspieszać i nie przepuścili drugiego pojazdu".

Doszło do zderzenia, które wyrzuciło kobietę z samochodu podczas dachowania. Para została przetransportowana do szpitala uniwersyteckiego w Louisville, gdzie po przybyciu na miejsce stwierdzono zgon Albertson. Jej narzeczony nie odniósł obrażeń, który by zagrażały jego życiu. Podobnie nic groźnego nie stało się 22-latkowi i jego nieletniemu pasażerowi, którzy jechali drugim samochodem. 

Amerykańskie media poinformowały, że Albertson i Kelly mieli już zaplanowany ślub w Bloomington w stanie Indiana, który miał odbyć się 23 marca 2024 roku.

Policjanci pobrali próbki krwi od obu kierowców i czekają na wyniki badań toksykologicznych. Od nich będzie zależeć, w którą stronę potoczy się śledztwo i jakie, oraz komu, zostaną postawione zarzuty za spowodowanie wypadku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.