NBA. Spurs zmiażdżyli Lakers, Warriors lepsi od Nuggets

W piątkowy wieczór Los Angeles Lakers doświadczyli najwyższej porażki w historii klubu na własnym parkiecie podczas fazy play-off. Spurs, którzy dzięki zwycięstwu prowadzą 3:0 w rywalizacji do 4 zwycięstw, wygrali z Jeziorowcami 120:89. W pozostałych meczach Golden State Warriors pokonali Denver Nuggets 110:108, a New York Knicks Boston Celtics 90:76.

Ściągnij aplikację Sport.pl. Niech play-off NBA zagości w Twoim telefonie ?

Los Angeles Lakers, osłabieni kontuzjami Bryanta i Steve'a Nasha, nie radzą sobie w rywalizacji z San Antonio Spurs. Są o krok od odpadnięcia z fazy play-off.

W piątkowy wieczór Ostrogi dzięki świetnej postawie swoich liderów pogrążyli gospodarzy 120:89. Tim Duncan rzucił 26 punktów i miał 9 zbiórek, a Tony Parker dołożył 20 oczek. Goście zagrali ze skutecznością rzutów z gry na poziomie 61,2 proc. Jedynym zmartwieniem po meczu trenera Popovicha może być kontuzja centra. Splitter skręcił kostkę w trzeciej kwarcie i w kolejnym meczu najprawdopodobniej nie zagra.

Tego wieczora w Denver po odrobieniu 12-punktowej straty z pierwszej połowy dwoma punktami wygrali Golden State Warriors. Końcówka meczu miała dramatyczny charakter. Niekwestionowanym liderem drużyny gości był Stephen Curry, który rzucił 29 punktów i rozdał 11 asyst.

Na 16,5 sekundy do końca meczu Wilson Chandler trafił trójkę. Goście prowadzili 1 punktem - 109:108. Trener Mark Jackson wziął czas. Przy wznawianiu gry sędzia odgwizdał błąd 5 sekund i piłka ponownie znalazła się w posiadaniu Nuggets. Ty Lawson (35 punktów) na 5,3 sekundy przed końcem czwartej kwarty stracił piłkę. Barnes po faulu wykorzystał jeden z dwóch rzutów osobistych. Goście wygrali dwupunktową różnicą.

W rywalizacji do 4 zwycięstw Golden State Warriors prowadzą 2:1.

W Nowym Jorku Knicks pokonali pewnie Celtics 90:76 i do awansu do kolejnej rundy play-off brakuje im już tylko jednego zwycięstwa. Prowadzą 3:0.

Poszkodowanym w tragedii pomaga LeBron James ?

Więcej o: