73 sekundy i Owczarz brutalnie uduszona na KSW. A potem ten manifest. "Macie rozwolnienie"

Adrianna Kreft błyskawicznie poddała Karolinę Owczarz na gali XTB KSW 81 w Tomaszowie Mazowieckim. Po walce zwyciężczyni wygłosiła emocjonalną przemowę i obśmiała internetowych hejterów.

73 sekundy - zaledwie tyle trwała walka Karoliny Owczarz z Adrianną Kreft na gali XTB KSW 81 w Tomaszowie Mazowieckim. Mniej doświadczona w MMA Kreft niespodziewanie pokonała Owczarz, która w sobotę mogła stać się zawodniczką z największą liczbą zwycięstw w federacji KSW.

Zobacz wideo Piłkarz Lecha Poznań tłumaczy kontrowersyjne zdjęcie z koszulką Salamona

Do tej pory Owczarz wygrała pięć walk, czyli tyle samo, co bardziej utytułowane Ariane Lipski oraz Karolina Kowalkiewicz. Brazylijka i Polka dzięki świetnej postawie w KSW wywalczyły sobie szansę w największej organizacji mieszanych sztuk walki na świecie - UFC.

Do tego na razie daleko Owczarz, która w sobotę przegrała trzecią walkę w karierze. Co ciekawe, przegrała ją w parterze, gdzie miała mieć przewagę nad wyższą i silniejszą przeciwniczką. Już pierwsza próba sprowadzenia Kreft skończyła się dla Owczarz tragedią.

30-latka znalazła się na plecach, a przez nieudaną próbę przetoczenia przeciwniczki, została złapana przez rywalkę na duszenie. Mimo że Owczarz próbowała wyzwolić się z potężnego uścisku Kreft, to nie była w stanie odmienić losów walki i odklepała po niewiele ponad minucie pojedynku.

Błyskawiczne poddanie w walce kobiet na KSW

Po walce Kreft dała bardzo emocjonalną przemowę. - Dużo osób we mnie nie wierzyło, jestem dziewczyną znikąd, ale patrzcie, gdzie doszłam. Dzięki swojej pracy i tym, że otaczam się dobrymi ludźmi, jestem tu, gdzie jestem. Dziękuję swoim rodzicom za surowe wychowanie. Kiedyś miałam do nich za to pretensje, dzisiaj im dziękuję - powiedziała.

- Dziękuję szczególnie tacie, który jest najsilniejszym facetem na świecie. Kilka lat temu zachorował na glejaka trzeciego stopnia, ale nie załamał się. Podjął walkę, wygrał z chorobą i do dziś mnie wspiera w pełnym zdrowiu. Jesteś przykładem dla każdego - dodała.

Na koniec Kreft zwróciła się do internetowych hejterów. - Dziękuję Karolinie, że podjęła ze mną walkę. A teraz do psioczących w internecie... Nie znam Karoliny osobiście, ale ona miała cywilną odwagę, żeby realizować swoje marzenia. Rzuciła dziennikarstwo, żeby się tutaj spełniać - zaczęła Kreft.

- Ciekawe, który z was, piszących hejterów, ma choć trochę takiej odwagi. Wy jedyne, z czym możecie walczyć, to, z tym że jak po porannej kawie idziecie do roboty, której nienawidzicie, musicie biec do łazienki, bo macie rozwolnienie - zakończyła.

Dla Kreft to piąte zwycięstwo w MMA i drugie w federacji KSW. 30-latka jest niepokonana w zawodowych walkach. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.