Australian Open. Matkowski: Nastawialiśmy się na lepszy wynik

Marcin Matkowski w parze z Czeszką Kvetą Peschke przegrali w półfinale miksta Australian Open 6:3, 5:7, 7:10 z czeską parą Lucie Hradecka, Frantisek Cermak. - Szkoda, bo nastawialiśmy się na wynik lepszy niż półfinał - mówił po meczu Matkowski.

Wieści prosto z Australii na blogu Marka Furjana

Po wygranym pierwszym secie polsko-czeska para w drugim przegrywała już 0:5. Matkowski i Peschke zdołali doprowadzić do remisu, ale seta przegrali.

- W mikście jest tak, że jedna-dwie piłki mogą o wszystkim zadecydować. W drugim secie przegraliśmy chyba trzy decydujące piłki, trochę na własne życzenie i zrobiło się 0:5. Udało nam się wrócić i przy 5:5 myślałem, że będzie dobrze - komentował po meczu Matkowski.

Set zakończył supertie-break, grany do 10 punktów.

- O wyniku tie-breaku zadecydowały nasze błędy i niefrasobliwość. Początkowo prowadziliśmy, ale przegraliśmy ostatnie pięć piłek. Hradecka od drugiego seta zaczęła bardzo dobrze returnować, a przy 8:7 zaserwowała asa na moje karo. Szkoda, bo nastawialiśmy się na wynik lepszy niż półfinał - mówił Matkowski.

Polak odniósł się także do opinii internautów, że mikst to mało prestiżowa konkurencja.

- Daliśmy z siebie wszystko, każdy chce wygrać miksta na Wielkim Szlemie. Słyszałem głosy, że do miksta nikt nie podchodzi poważnie. Mam tylko jedno pytanie: ile osób w Polsce wygrało turniej wielkoszlemowy? Jeżeli to byłoby łatwe, każdy mógłby się tym pochwalić. Oczywiście, że każdy pamięta zwycięzców singla, ale mikst też jest ważny - przekonywał Matkowski.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na smartfony

Więcej o: