Na skoczni w Wiśle zeszła lawina! Kadrowicze nie mogą trenować

Na drugi dzień świąt Bożego Narodzenia na skoczni HS-134 w Wiśle Malince zaplanowano zaległe mistrzostwa Polski w skokach narciarskich. To ma być generalny sprawdzian dla naszej kadry przez Turniejem Czterech Skoczni. Skocznia miała być gotowa na środę. Stało się jednak inaczej

Problemy pojawiły się w środę koło południa. - Niebiosa nam sprzyjały, była odpowiednia temperatura i wyprodukowaliśmy wystarczającą ilość śniegu. Sypki śnieg, produkowany przy dużych mrozach, nie związał się jednak z podtrzymującymi go linami i zeszła lawina. Jakieś nagłe zawirowanie spowodowało, że między 60. a 100. metrem na skoczni to wszystko urwało się i zjechało w dół - mówi Andrzej Wąsowicz, dyrektor skoczni w Wiśle.

Czy zaplanowane na 26 grudnia mistrzostwa Polski są w związku z tym zagrożone. - Myślę, że damy sobie z tym radę. Za daleko to wszystko zaszło organizacyjnie, żeby się poddać. Będziemy przygotowani na konkurs świąteczny - zapewnia Wąsowicz.

Kadra Łukasza Kruczka, która po treningach w Ramsau pojawiła się już w Wiśle, miała w czwartek trenować na Malince. Ale nie będzie. - Rozmawiałem już z Piotrkiem Fijasem [asystentem trenera - przyp. red.]. To wydarzenie spowoduje dzień zwłoki. To nie jest taka prosta rzecz. Trzeba w to miejsce przemieścić olbrzymie ilości śniegu i ubić, żeby się to związało z linami, które podtrzymują śnieg. Będziemy pracować, spędzimy na skoczni już którąś noc z kolei - mówi Wąsowicz, także wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego.

Przypomnijmy, że w lutym tego roku odwołano zaplanowane na Malince mistrzostwa Polski z powodu wadliwego wyciągu na skoczni. - Ta kolejka zwyczajnie nie nadaje się do użytku - mówił wówczas Grzegorz Kotowicz, dyrektor szczyrkowskiego Centralnego Ośrodka Sportu, który zarządzał skocznią.

24 października PZN przejął jednak obiekt od COS-u w administrowanie. Wiceprezes PZN przekonuje, że usterki zostały usunięte. - Dogadaliśmy się z wykonawcą. Wymieniono prawie 50 procent podzespołów elektronicznych i - odpukać - wyciąg chodzi bezawaryjnie - podkreśla Wąsowicz.

Przypomnijmy, że zastrzeżenia dotyczyły tego, że używany od 12 lat wyciąg krzesełkowy został zamontowany jako wyciąg jednoosobowy, tymczasem woził dwuosobowe kanapy.

- Mamy decyzję technicznego nadzoru o dopuszczeniu urządzenia do eksploatacji na kolejne pół roku, bo na tyle się je wydaje - twierdzi dyrektor skoczni.

Dla polskiej kadry zawody w Wiśle będą ostatnim sprawdzianem przed rozpoczynającym się w 30 grudnia Turniejem Czterech Skoczni. Wystartuje cała krajowa czołówka na czele z Kamilem Stochem. Niewykluczone, że mistrzostwa oglądać będzie na żywo przygotowujący się do Rajdu Dakar Adam Małysz.

Program mistrzostw Polski

10:00 - seria treningowa

11:15 - kwalifikacje

13:15- I seria konkursu indywidualnego

14:30 - seria finałowa

Poznajcie najładniejszą sztafetę świata. To polskie biatlonistki! [ZDJĘCIA]