Wlazły opowiedział o najtrudniejszym momencie w karierze. "Wylał się hejt na mnie, ale było warto"

Przed Mariuszem Wlazłym ostatnie mecze w sportowej karierze. Legendarny siatkarz zdecydował się zakończyć 20-lenią przygodę z siatkówką, w której nie zabrakło trudnych momentów. W rozmowie z RMF FM wyznał, jaki był najtrudniejszy. - Wylał się hejt na mnie, ale było warto - wspomina bolesne wydarzenie sprzed lat.

Mariusz Wlazły o zakończeniu sportowej kariery poinformował po ostatnim meczu fazy zasadniczej PlusLigi z Projektem Warszawa. - Jest to dla mnie bardzo ważny, bardzo emocjonalny moment. Moja przygoda z siatkówką w roli zawodnika będzie się kończyć w tym sezonie po play-offach - zapowiedział zawodnik. Tym samym przed legendą polskiej siatkówki ostatnie spotkania w roli zawodnika. W ćwierćfinale rozgrywek Trefl Gdańsk zmierzy się z Jastrzębskim Węglem

Zobacz wideo Koniec marzeń Skry Bełchatów o play-offie. Gruszczyński: Przychodząc tutaj, miałem takie marzenie, że uda się tam zagrać

Wlazły opowiedział o trudnych momentach w karierze. "Nie chciałem się uzewnętrzniać"

Wlazły podsumował wspaniałą karierę w rozmowie z RMF FM. Atakujący przez lata był jednym z ulubieńców kibiców, jednak musiał się też mierzyć z hejtem z ich strony. Wszystko przez wydarzenia, do których doszło po wywalczeniu srebra mistrzostw świata w 2006 roku. Wlazły borykał się wtedy z kontuzjami, a siatkarska centrala nie pomagała mu w powrocie do zdrowia. Siatkarz skrytykował przede wszystkim utrudniony dostęp do dokumentacji medycznej. Później doszła jeszcze afera związana ze strojami, co wzmogło niechęć do atakującego. Przede wszystkim prezesa PZPS Mirosława Przedpełskiego, ale również fanów.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

- Wylał się hejt na mnie, ale było warto ze względu na to, że zmiana w PZPS-ie, do której doszło, stworzyła warunki dla reprezentantów. Od tej pory mogli bezpiecznie wykonywać swój zawód. To jest plus i mój sukces w tej trudnej sytuacji - wspomniał Wlazły dla RMF FM.

- Zaakceptowałem i zrozumiał te wydarzenia, bo wiedziałem, że kibice nie mają odpowiednich danych na temat kontuzji, a ja też nie chciałem się uzewnętrzniać z tym wszystkim - dodał atakujący. Przy okazji stwierdził, że był to jeden z najcięższych okresów w jego karierze.

Kariera Wlazłego to kawał pięknej historii. Atakujący przez 20 lat zachwycał grą na parkietach PlusLigi, a zdecydowaną większość czasu spędził w PGE Skrze Bełchatów. Dziewięciokrotnie sięgał po mistrzostwo Polski i zdobył wiele wyróżnień indywidualnych. Może się również pochwalić zdobyczami z reprezentacją Polki. Największym sukcesem jest mistrzostwo świata, wywalczone w katowickim Spodku w 2014 roku.

Trefl Gdańsk pierwszy mecz fazy play-off z Jastrzębskim Węglem rozegra już w sobotę 8 kwietnia, a drugie starcie odbędzie się dzień później. Rywalizacja w ćwierćfinale PlusLigi toczy się do trzech zwycięstw.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.