Babol Szczęsnego w Lidze Mistrzów. Pomyłka absolutna [WIDEO]

Juventus odniósł pierwsze zwycięstwo w tej edycji Ligi Mistrzów i pokonał 3:1 Maccabi Hajfa. Błędu nie ustrzegł się jednak Wojciech Szczęsny, który fatalnie pomylił się przy golu honorowym dla rywali.

Juventus fatalnie rozpoczął zmagania w obecnej edycji Ligi Mistrzów. W pierwszych dwóch meczach piłkarze Massimiliano Allegriego przegrali na wyjeździe z Paris Saint-Germain 1:2 i w takim samym stosunku przed własną publicznością z Benfiką Lizbona. W środę dostali szansę zrehabilitowania się w meczu z najsłabszą drużyną grupy, Maccabi Hajfa

Zobacz wideo Brzęczek musiał przekonywać Błaszczykowskiego

Wojciech Szczęsny zawalił gola w Lidze Mistrzów, ale Juventus i tak wygrał

W wyjściowym składzie Juventusu znalazł się Wojciech Szczęsny. Arkadiusz Milik, który w ostatnich dniach zmagał się z urazem przeciążeniowym, zasiadł na ławce rezerwowych. Skazywani na pożarcie piłkarz z Izraela postawili się faworyzowanym Włochom. Juventusowi nie było łatwo dostać się pod bramkę Maccabi. Dopiero w 35. minucie Adrien Rabiot wykorzystał moment nieuwagi defensorów gości i potężnym strzałem pod poprzeczkę otworzył wynik meczu. 

Leo MessiNowy rekord Leo Messiego w Lidze Mistrzów. Potwór. Pierwszy w historii

Kolejny gol padł już po zmianie stron. W 50. minucie Dusan Vlahović wyszedł na wolne pole po kapitalnym podaniu Angela Di Marii. Serbowi pozostało już tylko pokonać bramkarza Maccabi. Zrobił to, pewnie posyłając piłkę tuż obok jego nogi. Juventus dążył do zdobycia kolejnych bramek i cel swój osiągnął w 64. minucie. Ponownie drogę do bramki znalazł Vlahović. Okazało się jednak, że napastnik był na pozycji spalonej i gola anulowano.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Wydawało się, że kolejny gol dla "Juve" to kwestia czasu. Tymczasem to goście zdołali zdobyć bramkę kontaktową. Spory w tym udział miał Wojciech Szczęsny. Reprezentant Polski wyszedł do długiej piłki przed pole karne, jednak źle wymierzył tę interwencję. W efekcie napastnik Maccabi, Dean David, sprzątnął mu futbolówkę sprzed nosa i po chwili wpakował ją do pustej bramki. 

Fatalna pomyłka Szczęsnego nie miała jednak konsekwencji dla Juventusu. Osiem minut później Adrien Rabiot zdobył gola na 3:1, wyskakując najwyżej do dośrodkowania z rzutu rożnego. Kolejny raz bohaterem został w tej akcji Angel Di Maria. Argentyńczyk zaliczył trzecią asystę w tym meczu. Juventus wygrał 3:1 i wciąż ma nadzieje na awans do ćwierćfinału.

Liderem grupy H z siedmioma punktami jest Paris Saint-Germain. Tyle samo punktów uzbierała Benfica Lizbona, która ma jednak gorszy bilans bramkowy. Juventus jest trzeci. Tabelę zamyka Maccabi Hajfa. 

Britain Soccer Champions LeagueKamil Grabara na "piątkę" z City. Niestety. Polak najlepszy

Więcej o: