Mocne komentarze po Belgia - Polska. Syn Michniewicza użył tylko dwóch słów

Reprezentacja Polski przegrała 1:6 z Belgią w drugiej kolejce Ligi Narodów. Jedyną bramkę dla biało-czerwonych zdobył Robert Lewandowski po świetnym podaniu Sebastiana Szymańskiego. - "Trudny do wytłumaczenia zjazd reprezentacji po przerwie" - czytamy na Twitterze.

Reprezentacja Polski rozpoczęła trzecią edycję Ligi Narodów od wygranej 2:1 nad Walią po bramkach Jakuba Kamińskiego i Karola Świderskiego. Na spotkanie z Belgią trener Czesław Michniewicz postanowił dokonać pięciu zmian w składzie. Jedną z nich była ta pomiędzy słupkami, gdzie Bartłomiej Drągowski wszedł w miejsce Kamila Grabary. Bramkarz Fiorentiny był jednym z najlepszych zawodników naszej kadry w meczu z Belgią, w którym Polacy do przerwy remisowali 1:1, ale potem ich gra się zupełnie posypała.

Zobacz wideo Tymoteusz Puchacz wyjaśnia hejterów. "Jest coraz gorzej"

"Wszystko się rozlazło". Twitter reaguje po porażce Polski z Belgią w Lidze Narodów

"Nie no, można zostać stłamszonym przez Belgię, ale wszystkie trzy gole stracone po głupich stratach" - zauważa Jakub Seweryn, dziennikarz Sport.pl.

"W drugiej połowie już się to wszystko zupełnie rozlazło" - twierdzi Radosław Przybysz z meczyki.pl.

"Indywidualnie znajdzie się kilka reprezentacji o jeszcze lepszych nazwiskach niż Belgowie, ale z przodu to jest jednak potężna przepaść w umiejętnościach" - to z kolei opinia Dominika Piechoty z newonce.sport.

"Jesteśmy już na karuzeli" - pisze Marcin Grzywacz z Eleven Sports.

"Druga połowa pokazuje, jak ważne są detale i koncentracja w każdym momencie. Przegrywamy nie bez powodu" - podkreśla Rafał Wolski z Viaplay.

"Trossard na 4:1 - gol a’la prime Del Piero. Nie jest to najlepsza okazja do takiego wyznania, ale to mój ulubiony rodzaj goli" - twierdzi Kacper Bartosiak z TVP Sport.

"Lekka kraksa" - pisze Mateusz Michniewicz, syn selekcjonera reprezentacji Polski.

"To największa nauka gry w piłkę od smudowego meczu z Hiszpanią" - uważa Michał Kołodziejczyk, dyrektor Canal+ Sport.

"Mamy dziś dowód na to, że gra w piłkę obroni się zawsze. Zwłaszcza na dłuższym dystansie" - to z kolei opinia Marcina Gazdy z Eleven Sports.

"Fragmenty drugiej połowy zawstydzające dla naszych piłkarzy. A gdyby nie Drągowski wynik mógłby być o wiele gorszy" - twierdzi Krzysztof Marciniak z Canal+ Sport.

"Sześć i cześć" - to tweet autorstwa Mikołaja Kruka z Eleven Sports.

"Skaleczeni jesteśmy, mocno" - uważa Roman Kołtoń z "Prawdy Futbolu".

"Brutalna lekcja futbolu w drugiej połowie. Jesteśmy od pięciu lat na placu budowy. Pamiętajmy jednak, że celem jest utrzymanie w LN i optymalne przygotowanie do mundialu. Dużo młodzieży i eksperymentów taktycznych, a rywal z najwyższej możliwej półki" - podkreśla Marek Szkolnikowski, dyrektor TVP Sport.

"To, co cieszy mnie najbardziej dziś, to że mamy zabezpieczoną pozycję bramkarza, Drągowski jest fantastyczny. Ale to w sumie wiemy od dawna" - twierdzi Marek Wawrzynowski z "Przeglądu Sportowego".

"Hiszpania - Polska 0-6 z 2010 roku przeszło do czarnej legendy. Ciekawe jak długo będziemy pamiętać o Belgia - Polska 6-1 z 2022. Bolesny dzień dla reprezentacji i Czesława Michniewicza" - pisze Sebastian Staszewski z Interii.

"Wstyd i zupełnie nie rozumiem spokojnych tłumaczeń, że Belgia jest mocna. Graliśmy z Włochami, Hiszpania, Anglia, Holandią itd. Bywało brzydko, bywało słabo, ale do takiego dramatu było daleko. A zdarzało się grać jak równy z równym, zdobywać punkty" - uważa Michał Borkowski z Viaplay.

"No coś w tym jest. „Wykryto stan bezczynności"" - pisze Dawid Szymczak, dziennikarz Sport.pl, nawiązując do wyniku meczu.

"Trudny do wytłumaczenia zjazd reprezentacji po przerwie, bo przecież nie dlatego, że wyszli bez Krychowiaka. Przykro patrzyło się na tę drugą połowę, przegraną 0:5, a przecież najlepszy był bramkarz" - zauważył Adam Dawidziuk z legia.net.

Więcej o: