Większe szanse na trofeum Ligi Konferencji Europy dawano Chelsea i to w niej upatrywano faworyta. Tyle tylko, że od początku groźniejszy był Real Betis. Ba, już w 9. minucie wyszedł na prowadzenie, a to za sprawą Abde Ezzalzouliego, który trafił do siatki po kapitalnej asyście Isco. I choć Anglicy szukali okazji do wyrównania, to bliżej bramki byli rywale. Dopiero w drugiej połowie piłkarze Enzo Mareski zabrali się ostro do pracy i... zmiażdżyli przeciwnika. W ledwie 26 minut zdobyli cztery trafienia, dzięki czemu zgarnęli tytuł. Na wyróżnienie zasłużyli nie tylko strzelcy bramek, ale i dwukrotny asystent... Cole Palmer. Stał się jednym z bohaterów.
Po pierwszej połowie dość spora krytyka spadła na Chelsea. Zarzucano jej brak dokładności, skuteczności i zaangażowania. Zdecydowanie większe wrażenie na ekspertach zrobiła wówczas ekipa z Betisu.
"Nie dziwi wprowadzenie Reece’a Jamesa. Fatalny był Mało Gusto - chyba najgorszy w Chelsea. Betis? Świetny początek, zaś oglądanie Isco to czysta przyjemność. Pan piłkarz" - ocenił Filip Macuda ze Sport.pl.
"Obserwowanie na żywo jak Maestro Isco operuje piłką, to jest wyjątkowe przeżycie. A Chelsea? Chelsea póki co jakaś zaspana i po prostu słaba. W Betisie widać zdecydowanie więcej chęci" - podkreślał Piotr Potępa z iGol.pl.
"Za dobrze gra Betis" - pisał Wojciech Kowalczyk, który cieszył się z postawy swojego byłego zespołu.
W drugiej połowie zachwyty nad Betisem zdecydowanie ustały. Do głosu doszła bowiem Chelsea i przeszła do historii. Co o remontadzie w wykonaniu Anglików mieli do powiedzenia eksperci? "Nokaut w drugiej połowie. Zabawa przy ławce Chelsea trwała już przez cały doliczony czas. Cole Palmer pozamiatał" - pisał wprost Dominik Wardzichowski ze Sport.pl.
"Chelsea pierwszą drużyną w historii, która wygrywała Ligę Mistrzów, Ligę Europy i Ligę Konferencji! Spektakularny powrót w finale z Betisem i wygrana 4-1 na oczach piłkarskiego świata we Wrocławiu!" - pisał Mateusz Ligęza z RadiaZet.
"Wielki powrót! Pokazujący możliwości Chelsea. Gratulacje! Znakomite, intensywne widowisko we Wrocławiu. Mecz to długa historia" - podkreślał Rafał Wolski.
"Niestety, ale w II połowie Chelsea uprawiała inną dyscyplinę sportu. Inny poziom" - podkreślał Marcin Gazda z Eleven Sports.
"Cudu nie było. Obrona Betisu słaba jak cały sezon" - ocenił Wojciech Kowalczyk.
Zawodnikiem meczu został wybrany Palmer. Ten wybór UEFA pokrywa się ze zdaniem ekspertów. "Był Pan Piłkarz Isco, to na drugą połowę dojechał Pan Piłkarz Palmer" - pisał Mateusz Babiarz.
"Isco porządził, ale co zrobił teraz Palmer. Co za podanie" - ekscytował się Marcin Gazda.
"Odpalił się Cole Palmer z pełną mocą. Najpierw ciastko do Enzo, a teraz strzelił gola Jacksonem" - pisał Piotr Potępa.
Zobacz też: Wszyscy widzieli ten gest. Oto co zrobił chłopiec przed finałem we Wrocławiu.