Ostatnie miesiące w wykonaniu naszej młodzieżówki były bardzo udane. Po kwietniowej porażce z Rumunią wygrała cztery spotkania z rzędu i w każdym zdobywała co najmniej trzy bramki. Piłkarze Bartłomieja Zalewskiego świetnie spisywali się w ofensywie, natomiast w defensywie wciąż można było zauważyć sporo mankamentów. I potwierdziło się to w piątkowym wyjazdowym sparingu z Niemcami.
Gospodarze zaczęli znakomicie, gdyż w szóstej minucie do siatki trafił Luca Hampel, który bardzo łatwo ograł Oskara Krakowiaka. Nasza drużyna szybko doprowadziła jednak do wyrównania po golu Kacpra Bertkowskiego. Taki wynik nie utrzymał się długo. W 29. minucie Niemcy ponownie wyszli na prowadzenie, a bramkę zdobył Ivan Massek. Po chwili kapitalny okres zaliczyli za to piłkarze Zalewskiego.
Najpierw po czterech minutach Leonarda Prescotta pokonał Kajetan Feliks, a potem wyczyn powtórzyli Maciej Kucharski oraz Kacper Cecula. Polska drużyna potrzebowała zaledwie dziewięć minut, by trzykrotnie umieścić futbolówkę w siatce. Dwa trafienia padły po stałych fragmentach gry. Tuż przed przerwą drugiego gola w tym meczu strzelił Hampel, który nie dał szans Kubie Bochniarzowi z rzutu karnego. "Niestety, po zmianie stron (Polacy - red.) już tak skuteczni nie byli, za to Niemcy dążyli do wyrównania" - przekazał portal Łączy nas piłka
Gospodarze wykorzystali szansę w 82. minucie. Autorem czwartego trafienia był Erblin Osmani, który tym razem egzekwował jedenastkę. Nic więcej już się nie wydarzyło i mecz zakończył się rezultatem 4:4. Tym samym passa została powstrzymana, gdyż było to piąte spotkanie z rzędu bez porażki.
Poniżej skrót tego meczu:
Polski zespół rozegra w październiku jeszcze trzy spotkania. Najpierw 14 października będzie miał drugą szansę, by pokonać Niemców, natomiast potem dwukrotnie - 23 oraz 26 października zmierzy się z reprezentacją Belgii.
Komentarze (3)
Osiem goli w meczu Polska - Niemcy! Szaleństwo na boisku
Bez skutku.