Leo Messi przeniósł się do Interu Miami latem zeszłego roku z Paris Saint-Germain. Argentyńczyk szybko stał się gwiazdą drużyny. Do tej pory rozegrał w nowym klubie łącznie 35 meczów, w których strzelił 30 goli i zaliczył 17 asyst. Transfer do drużyny z MLS wiązał się również z przeprowadzką jego najbliższych za ocean. Żona Messiego, Antonela Roccuzzo, dość szybko zaaklimatyzowała się w nowym miejscu i nawiązała nowe znajomości m.in. z Viktorią, żoną Davida Beckhama. Nie wszyscy jednak wiedzą, jakim sąsiadem jest Messi.
Rąbka tajemnicy uchylił jeden z jego sąsiadów w rozmowie z portalem Talksport.com. - Messi jest moim sąsiadem i nie sądzę, żeby zdawał sobie sprawę z tego, jaki jest sławny - zaczął amerykański biznesmen, Patrick Bet-David.
- Czasami po prostu chodzi po okolicy, jakby był zwykłym facetem. W naszej społeczności zawsze ustawiają się kolejki ludzi ubranych w koszulki Interu Miami lub Argentyny i tylko czekają, aż wyjdzie z domu - powiedział Patrick Bet-David. - Wiele osób zostaje aresztowanych, ponieważ próbują się wkraść i zrobić mu zdjęcie. On myśli, że jest zwykłym facetem - dodał.
- Moje dzieci, szczególnie mój syn Dylan, zawsze pukają do drzwi, dopóki ich nie otworzą. Gdy spotkaliśmy się z Messim po meczu, powiedział: "O, to ten chłopak, który pukał do moich drzwi" - ujawnił.
Amerykański biznesmen zdradził również, że Argentyńczyk uczy swoje dzieci niektórych amerykańskich tradycji, takich jak m.in. Halloween. - Ten facet zbiera cukierki i chodzi, jakby był zwykłym sąsiadem. A on jest Messim, a nie zwykłym facetem - relacjonował.
Kontrakt Messiego z Interem Miami jest ważny do końca 2025 roku.