Feio zgarnął wszystkich piłkarzy Legii na środek boiska i powiedział te słowa

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
- Nie był to pierwszy nasz duży mecz i pierwszy duży wynik. W poprzednim sezonie wygraliśmy w Poznaniu. W tym wyeliminowaliśmy Brondby, mimo że mało kto w nas wierzył. Uważam, że slogany o walce do końca są piękne, ale na końcu trzeba to pokazać na boisku. I my to robimy - powiedział Goncalo Feio po zwycięstwie z Realem Betis.

Legia Warszawa pokonała Real Betis 1:0 w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Konferencji. Drużyna Goncalo Feio wygrała po bramce Steve'a Kapuadiego w pierwszej połowie spotkania. Dla Legii to pierwsza wygrana po tym, jak zdobyła raptem punkt w trzech ostatnich meczach ligowych.

Zobacz wideo Kosecki o hejcie: Słowa bolą, ale nie tych mizernych lamusów w Internecie

Mimo to Feio nie celebrował przesadnie zwycięstwa z Betisem. Portugalczyk przez chwilę cieszył się ze swoim sztabem, a potem podziękował Manuelowi Pellegriniemu i jego asystentom. Na koniec Feio zebrał legionistów w kole na boisku i przez chwilę emocjonalnie przemawiał.

Na konferencji prasowej Portugalczyk zdradził, co powiedział swoim zawodnikom. - To nie jest wielka tajemnica. Ostatnie dni były dla nas trudne, a w takich momentach coraz mniej osób w nas wierzyło. Najważniejsze jest jednak to, by w to, co robimy, wierzyła drużyna. I do tego właśnie się odniosłem. Uważam, że w futbolu nie ma rzeczy niemożliwych. By tak jednak było, potrzebna jest wiara w ciężką pracę. To jest klucz - powiedział Feio.

Jak Portugalczyk skomentował zwycięstwo z Betisem? - Ten mecz był kontynuacją tego, co można było zobaczyć z Górnikiem. Co prawda z innym rywalem, w innych rozgrywkach. Rywalem, którego jakości nie muszę przedstawiać - powiedział Feio.

Feio chwalił Legię po wygranej z Betisem

- Przed meczem mówiłem, że mimo jakości rywala, nie chcemy rezygnować z tożsamości i stylu, w jakim chcemy grać. I z Betisem zagraliśmy tak, jak chcemy. Atakowaliśmy wysoko, chcieliśmy mieć piłkę, stwarzać okazje i wykorzystać stałe fragmenty gry. Co prawda w drugiej połowie Betis zmusił nas do obrony na naszej połowie, ale broniliśmy na wysokim poziomie. Dziękuję piłkarzom, sztabowi i kibicom za wiarę - dodał.

- Nie był to pierwszy nasz duży mecz i pierwszy duży wynik. W poprzednim sezonie wygraliśmy w Poznaniu. W tym wyeliminowaliśmy Brondby, mimo że mało kto w nas wierzył. Uważam, że slogany o walce do końca są piękne, ale na końcu trzeba to pokazać na boisku. I my to robimy. Trzymamy się razem, a zwycięstwo z takim rywalem będzie dla nas bodźcem w procesie budowania tej drużyny - kontynuował. 

- Pewne aspekty gry w tym meczu były zbliżone do Legii, jaką sobie wymarzyłem. Inne jeszcze tak nie wyglądają, ale jesteśmy w trakcie procesu. On nie polega na wyborze 11 zawodników. Tak jest w Football Managerze czy FIFIE, ale nie w życiu. Kiedy doczekacie się docelowej Legii? Nie wiem, pracuję na żywym organizmie. Obiecuję jednak, że nie zmarnuję ani jednego dnia, by było to jak najszybciej - podsumował Feio.

Więcej o:

Komentarze (2)

Feio zgarnął wszystkich piłkarzy Legii na środek boiska i powiedział te słowa

garnek-1
6 miesięcy temu
A teraz znowu łomot w ekstraklapie, ha ha ha.
bulailokiec
6 miesięcy temu
Maksymalnie za 1-2 miesiące zmian "trenera" :D
Zgłoś komentarz

Czy masz pewność, że ten post narusza regulamin?

Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę
Dziękujemy za zgłoszenie

Komentarz został zgłoszony do moderacji

Nadaj nick

Nazwa użytkownika (nick) jest wymagana do oceniania, komentowania oraz korzystania z forum.

Wpisz swój nick
Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę

Użyj od 3 do 30 znaków. Nie używaj polskich znaków, wielkich liter i spacji. Możesz użyć znaków - . _ (minus, kropka, podkreślenie).