Duński dziennikarz ujawnił prawdę o Grabarze. Jaśniej się nie da

Jakub Seweryn
Posłuchaj artykułu (ładuję...)
- Ludzie w Danii zupełnie nie znają Jagiellonii. Jeśli śledzimy polską ligę to przede wszystkim ze względu na Nielsa Frederiksena prowadzącego Lecha Poznań. Nikt nie wyobraża sobie niezdobycia trzech punktów w czwartek wieczorem - mówi Sport.pl Anders Jensen, dziennikarz duńskiego "Tipsbladet", przed meczem FC Kopenhaga - Jagiellonia Białystok (czwartek, 21:00) w Lidze Konferencji Europy.

Jagiellonia Białystok i Legia Warszawa w czwartek rozpoczną rywalizację w fazie ligowej Ligi Konferencji Europy. Mistrz Polski wybrał się do Danii, gdzie zmierzy się na Parken z FC Kopenhaga. Faworytem tej konfrontacji są bezwzględnie Duńczycy, którzy w poprzednim sezonie byli w stanie awansować do 1/8 finału Ligi Mistrzów, eliminując Galatasaray Stambuł i Manchester United, a odpadli dopiero po rywalizacji z Manchesterem City

Zobacz wideo Lech Poznań walczy o mistrzostwo! Prezes wreszcie to przyznał

"Ludzie w Danii zupełnie nie znają Jagiellonii. Kopenhaga jest zdecydowanym faworytem"

Kibice i dziennikarze w Danii oczekują od swojego zespołu zwycięstwa nad Jagiellonią, co przyznaje w rozmowie ze Sport.pl Anders Jensen z "Tipsbladet". - FC Kopenhaga jest zdecydowanym faworytem. Przede wszystkim ze względu na swoją historię w Lidze Mistrzów i europejskich pucharach. Szanujemy polskiego rywala, ale jednak jestem przekonany, że nawet w duńskim klubie nikt nie wyobraża sobie niezdobycia trzech punktów w czwartek wieczorem. Szczególnie że mecz będzie rozgrywany na Parken - nie ukrywa duński dziennikarz. 

- Ludzie w Danii zupełnie nie znają Jagiellonii. Jeśli śledzimy polską ligę to przede wszystkim ze względu na Nielsa Frederiksena prowadzącego Lecha Poznań - dodaje Jensen, który jednak nie ukrywa, że ostatni czas nie jest najlepszy dla stołecznego zespołu, który poprzedni sezon zakończył na trzecim miejscu, a w tym zdobył 20 punktów w 10 meczach i traci do prowadzącego FC Midtjylland cztery "oczka".

- Ostatnie miesiące są naprawdę trudne dla Kopenhagi. Czasami nawet trudno stwierdzić, z czego biorą się te problemy. Drużyna pozwala przeciwnikom na zbyt wiele sytuacji bramkowych, a już latem sprzedała najlepszego strzelca Orriego Oskarssona, gdyż otrzymała ofertę nie do odrzucenia od Realu Sociedad (20 mln euro). Ale nie pozyskała nikogo w zamian i zrobił się kłopot, którego na razie nie znaleziono - przyznaje Anders Jensen. - Zdobywanie bramek zaczęło przychodzić zespołowi ze sporym trudem, bo do tej pory często te kluczowe gole strzelał właśnie Oskarsson. To jest główna przyczyna, dlaczego i obecny sezon rozpoczął się nie najlepiej dla FC Kopenhaga.

Trudne chwile przechodził także trener duńskiej drużyny. - Jacob Neestrup był niedawno kwestionowany, gdy wyniki Kopenhagi się wyraźnie pogorszyły, ale nie sądzę, by ten temat był aktualny. Musiałby znowu zaliczyć kilka porażek - informuje dziennikarz "Tipsbladet".

FC Kopenhaga poszatkowana kontuzjami. Uwaga na skrzydłowych. "Jest mózgiem ofensywy"

Kopenhadze nie pomagają także problemy zdrowotne ważnych zawodników. Kilku z nich jest niedostępnych już od dłuższego czasu. - Jak zapowiedział sam trener na konferencji prasowej, kadra meczowa Kopenhagi ma być dokładnie taka sama, jak ostatnio przeciwko Vejle. Zabraknie tych zawodników, których brakowało już w ostatnich spotkaniach, czyli np. Bardghji, Boilesen, Falk czy Larsson - mówi Jensen.

- Czy dojdzie do zmian w wyjściowej jedenastce? Myślę, że szansę może dostać kapitan Victor Claesson, który ostatnio nie grał za wiele. Niewykluczone, że podobnie będzie z kilkoma innymi piłkarzami, którzy grali mniej w lidze. Wątpliwe jednak, żeby jednym z nich był wracający Andreas Cornelius, który wprawdzie ostatnio strzelił zwycięskiego gola, to nie jest gotowy na 90 minut. Prędzej wejdzie na boisko z ławki rezerwowych w drugiej połowie - dodaje. 

Gdzie należy szukać obecnie mocnych punktów czwartkowego rywala Jagiellonii? - Zaskakująco dobrze wszedł do nowego zespołu środkowy obrońca Pantelis Hatzidiakos, który zastąpił Denisa Vavro, który odszedł do Wolfsburga. Zazwyczaj nowi piłkarze potrzebują trochę czasu, by pokazać maksimum w nowym klubie, a Grek czyni to od pierwszego meczu. Dzięki niemu obrona stała się bardziej stabilna, co przyczyniło się do wygrania ostatnich spotkań - opowiada Anders Jensen.

- Jacob Neestrup pewnie powiedziałby, że bardzo ważnym zawodnikiem jest wspomniany Cornelius, gdyż strzela gole i ściąga bardzo dużo uwagi obrońców. Do tego dochodzą skrzydłowi. Achouri mógłby mieć wprawdzie lepsze liczby, ale on też miał problemy z kontuzjami. Zdrowy jest jedną z największych gwiazd Kopenhagi. Elyounoussi z kolei jest przez wielu uważany za najważniejszą postać, takim mózgiem w ofensywie Kopenhagi. Obecnie jest nawet większą gwiazdą od Achouriego, jako że ten w obecnym sezonie ma problemy zdrowotne.

Duńczycy tęskną za Kamilem Grabarą. "Nawet dziennikarze go lubili"

Będąc w stolicy Danii i rozmawiając o FC Kopenhaga, trudno nie poruszyć tematu Kamila Grabary, który w lipcu po trzech latach odszedł z tej drużyny do VfL Wolfsburg za 13,5 mln euro. 

- Utrata Kamila Grabary jest sporą stratą dla Kopenhagi. Duński klub pozyskał w jego miejsce Nathana Trotta, który nie wszedł najlepiej do drużyny. Teraz wygląda lepiej, a wielu wciąż tęskni za Grabarą, który wydawał się mieć w sercu ten klub - nie ukrywa nasz rozmówca. - Również dziennikarze bardzo go lubili, gdyż rozmowy czy konferencje z nim nie były nudne, jak w przypadku wielu piłkarzy. Zdajemy sobie jednak sprawę, że przyszedł dla niego czas, by zrobić krok do przodu. Tak to jest w futbolu.

Czego należy się więc spodziewać ze strony Kopenhagi w czwartkowym meczu z Jagiellonią? - W meczach na Parken FC Kopenhaga chce przed swoimi kibicami grać ofensywnie i strzelić kilka bramek. Jacob Neestrup nie jest trenerem, który lubi chować się za podwójną gardą. Bez dobrego napastnika często pojawia się jednak kłopot i zobaczymy, czy to się nie powtórzy w czwartek wieczorem - podsumowuje Anders Jensen.

Mecz FC Kopenhaga - Jagiellonia Białystok w czwartek 3 października o godzinie 21:00 na Parken. Relacja na żywo na Sport.pl.

Więcej o:

Komentarze (2)

Duński dziennikarz ujawnił prawdę o Grabarze. Jaśniej się nie da

valmue28
6 miesięcy temu
Zgadza sie, Kamil Grabara w Danii robi to, co do niego nalezy i zachowuje sie przyzwoicie, tak jak wszyscy polscy pilkarze grajacy w klubach zagranicznych. W Polsce dostaje rogow i psuje atmosfere. Dlatego, trzeba go najpierw utemperowac, zeby mogl grac w Reprezentacji. Ale poki jest Bulka i Skorupski, to szkoda zachodu.
Proponuje tez zwrocic uwage na podejscie dunskich kibicow i dziennikarzy do swojej druzyny. Ich pilkarze uskrzydleni taka postawa, wsparciem, beda mieli o wiele latwiejsze zadanie, niz nasi borykajacy sie zawsze z krytyka i niezadowoleniem zarowno polskich "dziennikarzy sportowych" jak i "kibicow".
Zgłoś komentarz

Czy masz pewność, że ten post narusza regulamin?

Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę
Dziękujemy za zgłoszenie

Komentarz został zgłoszony do moderacji

Nadaj nick

Nazwa użytkownika (nick) jest wymagana do oceniania, komentowania oraz korzystania z forum.

Wpisz swój nick
Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę

Użyj od 3 do 30 znaków. Nie używaj polskich znaków, wielkich liter i spacji. Możesz użyć znaków - . _ (minus, kropka, podkreślenie).