"Wymarzona śmierć". Wstrząsające wyznanie zawodnika Fame: Błagałem lekarza

Krzysztof Smajek
Posłuchaj artykułu (ładuję...)
Tomasz Gromadzki powiedział kiedyś żonie, że jego wymarzoną śmiercią byłaby śmierć w ringu. W trakcie walk nigdy nie kalkulował, bił się tak, jakby miało nie być jutra. - Może kiedyś zmienię zdanie i powiem: "ale byłeś kur*** głupi, Tomek" - mówi Gromadzki, dziś zawodnik Fame MMA.

Jako amator walczył w kilku dyscyplinach, między innymi w karate i w kickboxingu. W polskim boksie zawodowym nie wybił się ponad przeciętność. Zdobycie pasa mistrza Polski w kategorii półciężkiej było szczytem jego możliwości. - Biorąc pod uwagę mój poziom sportowy, to byłem nazbyt waleczny - zauważa Tomek.

Popularność zyskał dzięki walkom na gołe pięści. Gromadzki w finale turnieju Gromdy był bardzo porozbijany, krew spływała mu po policzkach, a mimo to prosił lekarza, żeby nie przerywał walki. Jego żona i najbliżsi nie chcieli, żeby walczył na gołe pięści. Nie posłuchał. - Miałem w sobie wewnętrznego świra, który kazał mi to zrobić - mówi Tomek.

Po tej walce długo dochodził do siebie. Rodzina i znajomi zwracali mu uwagę, że coś się z nim dzieje. - Rodzice mówili, że trudno się ze mną rozmawia. Miałem zaniki pamięci, gdy mówiłem, to się strasznie jąkałem. Potrafiłem w trzy sekundy zgubić myśl, nie pamiętałem, co mam zrobić - mówi Tomek.

- Krótko po walkach ma takie momenty, że o czymś zapomina - mówi Alicja, żona Tomka. 

Gromadzki nie bagatelizował tych objawów i po konsultacjach z lekarzami zaczął pracować nad regeneracją swojego mózgu. Teraz po każdej walce przyjmuje leki.

- Tomek, dzięki temu, że mówi o swoich problemach zdrowotnych, może uświadomić innym zawodnikom: aktywnym lub tym już na emeryturze, że nie ma się czego wstydzić. Problemy, które zauważają u siebie w funkcjonowaniu: ubytki pamięci krótkiej, zachwiania równowagi, problemy z wysłowieniem się, gubienie wątków i tak dalej, nie są tylko ich problemami - mówi Przemysław Saleta, były mistrz Europy w boksie. 

Cały reportaż możesz obejrzeć tutaj: 

Zobacz wideo
Więcej o:

Komentarze (12)

"Wymarzona śmierć". Wstrząsające wyznanie zawodnika Fame: Błagałem lekarza

lawacca
6 miesięcy temu
W Polskim boksie nie wybił się ponad przeciętność został mistrzem Polski.
stanislaw.dziwisz
6 miesięcy temu
Krzysztofie Smajku. Znakomity tekst! Cała moja parafia jest pod wrażeniem dogłębnej analizy, jakąpan przeprowadził. Frapujące dzieło. Poucza i ostrzega. Obawiam się, że w tym roku nagroda Pulitzera trafi do pana, panie.... Srajku....???
wszedobylski2021
6 miesięcy temu
Bandyterka spod budki z piwem wdziała jednolite ubranka i teraz ku zadowoleniu gawiedzi walczą w klatkach za duże pieniądze a głupie telewizje ich promują i pokazują zarabiając przy tym brudną forsę. Świat się kończy.
Jacek2222
6 miesięcy temu
Popieprzyło was? Jak nie Rzeźniczak, to inny patol.
Zgłoś komentarz

Czy masz pewność, że ten post narusza regulamin?

Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę
Dziękujemy za zgłoszenie

Komentarz został zgłoszony do moderacji

Nadaj nick

Nazwa użytkownika (nick) jest wymagana do oceniania, komentowania oraz korzystania z forum.

Wpisz swój nick
Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę

Użyj od 3 do 30 znaków. Nie używaj polskich znaków, wielkich liter i spacji. Możesz użyć znaków - . _ (minus, kropka, podkreślenie).